Droga Krzyżowa

drukuj Prześlij znajomemu zgłoś błąd archiwum Cofnij
util util util
foto

Rozważania Drogi Krzyżowej /Ewa Orzełowska/
2020-04-03 19:08:00 Artykuł czytany 365 razy


Rozważania Drogi Krzyżowej nadesłane na VIII edycję konkursu przez panią Ewę Orzełowską z Siedlec.


ROZWAŻANIA DROGI KRZYŻOWEJ

Droga krzyżowa - droga hańby i śmierci staje się drogą prawdy o człowieku, drogą posłuszeństwa i ufności, drogą miłości i drogą zwycięstwa. By ją przejść razem z Jezusem potrzebujesz ciszy. 


Wstęp

Cisza
Cisza
Rozdzierająca
Przenikliwa
Nie lubisz jej
Bo jak złodziej
wkrada się 
Do twojego wnętrza 
Boisz się jej
Bo ona boli
Uciekasz przed nią 
Bo obnaża twoją niemoc
słabość
Twój upadek
kolejną porażkę 
Jak zerwana kołdra 
Odsłania nagą prawdę o tobie
Przywołuje niechciane wspomnienia
W niej słyszysz to 
co próbujesz wciąż zagłuszyć 
Widzisz to 
czego nie chcesz widzieć 
Znajdujesz to co wolałbyś ukryć  głęboko 
A jednak mimo to jej szukasz 
Tęsknisz za nią 
Starasz się choć mały jej  kawałek 
wydrzeć światu 
Potrzebujesz jej
Jak wody
Jak powietrza
Bo ona uwalnia
Oczyszcza
Otwiera
W niej mówi Bóg 
Nie lękaj się 
Walcz o nią 
Bo bez niej będziesz
Nieprawdziwy
Zagubiony
Martwy...
choć żywy...

Stacja I
Jezus skazany przez Piłata

Z Ewangelii św. Jana:
„Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, by dać świadectwo prawdzie. Każdy kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.”
Rzekł do Niego Piłat:
„ Cóż to jest prawda?”

No właśnie, cóż to jest prawda? To coś co boli i uwiera, wywołuje lęk, jest czymś niewygodnym, bo obnaża moją słabość, mój grzech, moją podłość. Zdziera ze mnie piękną szatę, za którą skrzętnie ukrywam  pychę, egoizm, fałsz i obłudę. Zdziera ze mnie maskę, za którą kryje się moja prawdziwa twarz. Otwiera pobielany grób mojego życia, w którym chronię swoje najpodlejsze tajemnice. Lepiej więc tę prawdę uciszyć, zamknąć jej usta, niech zamilknie na zawsze. Niech przestanie wciąż podsycać moje wyrzuty sumienia, niech już więcej nie pokazuje mi kim naprawdę jestem. Więc na krzyż z nią, na krzyż!
Czy ja boję się prawdy, czy potrafię przyjąć ją z pokorą?

Stacja II 
Jezus bierze krzyż na swoje ramiona 

Wyszydzony król, przyodziany w szkarłat i koronę z cierni, ubiczowany i udręczony, skazany na krzyż pochyla się nad tym znakiem hańby, całuje go i siłą miłości podnosi, bierze na swe ramiona i idzie. Dźwiga go z godnością mimo ogromnego bólu i cierpienia bo wie, że niesie na swych barkach człowieka, który się pogubił, odłączył się od winnego krzewu,  zgubił źródło, usechł. Niesie mnie i ciebie, mój i twój grzech, który swym ciężarem przygniata, lecz miłość Boga – człowieka jest potężniejsza niż ten ciężar. 
Czy potrafię dostrzec w krzyżu miłość? Czy potrafię swój krzyż lęku, niepewności jutra, choroby wziąć na swe ramiona i iść przez życie, szczególnie teraz?

Stacja III
Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

Krzyż jest coraz cięższy, coraz bardziej wżyna się w poranione, obolałe ramiona, nogi odarte o kamienie odmawiają posłuszeństwa. Jezus upada, pył drogi podrażnia okrutnie zadane rany. Niewyobrażalne cierpienie i ból, lecz jeszcze bardziej niewyobrażalna jest prawda o miłości Boga do człowieka. To właśnie miłość każe Jezusowi pokonać ból i słabość, podźwignąć na nowo krzyż, powstać i iść dalej.

A jaka jest prawda o mnie, o Tobie? Czy umiem dostrzec swój grzech, upadek, czy widzę zło, które czynię, czy też szukam wciąż usprawiedliwienia dla swoich upadków. A może jak ów faryzeusz z przypowieści  swoją krótkowzroczność  zamieniam w samozachwyt nad sobą, popadam w pychę, bo przecież jestem lepsza od innych? Skupiam się na powierzchownym wypełnianiu prawa. Chodzę do kościoła, modlę się, czasem wyspowiadam, lecz czy to wystarczy? Wszak poznanie swojego grzechu jest pierwszym krokiem ku temu , by z niego powstać.

Stacja IV
Jezus  spotyka swoją Matkę

„Miecz boleści przenikanie Twą duszę”. 
Prorocze słowa Symeona stają się rzeczywistością, lecz nikt chyba się nie spodziewał, że aż tak bolesną. Spojrzenie Matki spotyka się ze spojrzeniem syna. Cierpienie syna staje się cierpieniem Matki. Gdyby tylko mogła do niego podejść, pomóc mu nieść krzyż, otrzeć krew płynącą z ran, dodać otuchy... On wie co czuje matka...co się dzieje w jej sercu…

Ich spojrzenia mówią wszystko, nie potrzeba słów. Lecz Ona w głębi duszy powtarza " bądź wola Twoja" , do końca, niezależnie od ogromu bólu, który przeszywa serce.
Czy ja w swoim bólu,  cierpieniu, w swoim  niepokoju o siebie, o najbliższych, o przyszłość potrafię z pokorą i pełną otwartością, z głębi serca zaufać, wypowiedzieć swoje fiat - bądź wola Twoja?

Stacja V
Szymon pomaga nieść krzyż Jezusowi

Szymon zmęczony całodzienną pracą zostaje przymuszony do pomocy, do tego by ulżyć Jezusowi dźwigającemu krzyż. Zrobił to mimo, że nie chciał, może też nie miał sił, ale wziął krzyż i niósł razem z Jezusem. Pomógł tak po ludzku.

Czy ja jestem w stanie pomóc drugiemu człowiekowi? Czy jestem skłonna do dzielenia się sobą,  „rozdawania siebie”, jak tych kilka kawałków chleba i ryby, które nakarmiły kiedyś tłum. Czy jestem na to gotowa? Przecież to wymaga czasu, poświęcenia. Przecież jestem zmęczona codziennością, dziś  mi się  nie chce, a może ktoś inny  zrobi to za mnie, jemu łatwiej. A teraz? Boję się. Po co ryzykować  w tym czasie trudnego doświadczenia w jakim znalazł się dziś świat. Lepiej nie kusić losu, niech każdy radzi sobie sam. I znów wymówki,  wymówki...A wystarczy przecież tak niewiele.

Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi 

Obojętny tłum przygląda się zmaganiom Jezusa zmierzającego na Golgotę, jedni przymykają oczy , inni szydzą, jeszcze inni opluwają i popychają Jezusa. A On mimo to idzie dalej. Wtem z tłumu wybiega Weronika i ociera Jego skrwawioną twarz, by ulżyć Mu w cierpieniu. Ile odwagi miała ta niewiasta, by zdobyć się na taki czyn. Mogła przecież zginąć. Lecz zwyciężyła miłość. W zamian piękny dar.   Najświętsze oblicze odbite na kawałku chusty. 
Czy ja mam tyle odwagi , by stanąć w prawdzie o sobie, by stanąć w obronie życia, by stanąć w obronie wiary, w obronie kościoła, w obronie czyjejś godności ? Czy mam odwagę walczyć dziś o czyjeś życie narażając własne? Pokaż mi Panie swoją twarz, daj mi usłyszeć Twój głos...bym miała tę odwagę co Weronika. 

Stacja VII 
Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Jezus po raz drugi upada pod krzyżem, może ktoś Go popchnął, ktoś podstawił nogę, a może zwyczajnie po ludzku brakuje już sił. Lecz On znów zwycięża, podnosi się, jeszcze mocniej chwyta krzyż i idzie w kierunku Golgoty. 

„Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i Wam, bracia i siostry”... Czy prawdziwie wyznaje moją winę, czy z głębi serca żałuję tego zła, które stało się moim udziałem?
Czy  umiem powstać z upadku, czy z miłości do Boga potrafię przyznać się do swojej słabości, wyznać mój grzech, żałować tak prawdziwie, nie ze strachu przed wiecznym potępieniem, ale z miłości do Tego, który dla mnie powstał pod ciężarem krzyża, który za mnie oddał życie ? A może nadal uciekam przed prawdą, wygodniej mi tkwić w tym upadku, już się przyzwyczaiłam, po co to zmieniać? Przecież i tak znowu się pewnie nie uda. Znowu upadnę, zdradzę, znów zawiedzie moja byle jaka miłość, mój język znowu zrani jak brzytwa, moje słowa zabiją coś cennego w drugim człowieku, jego poczucie wartości, jego radość, poczucie godności. Kolejne spowiedzi, kolejne postanowienia poprawy i kolejne, ciągle te same grzechy. Jaki to ma sens?

Stacja VIII
Jezus spotyka płaczące kobiety

„Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną, płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi”.
Jezus da radę, wsparty na ramieniu Ojca dotrze do celu. Nie trzeba nad nim płakać.
Trzeba płakać nad sobą, bo czy ja jestem godna takiej ofiary jaką złożył dla mnie Chrystus?
On tyle razy pokazywał jak żyć, którą wybrać drogę, uczył prawdziwej miłości, rzucał światło   prawdy na kondycję człowieka, a ja mimo to wciąż wybieram zawiłe ścieżki, a mój tobołek od grzechów ciężki. Czy więc nie nad sobą właśnie powinnam płakać? Szczególnie teraz, gdy tyle ofiar na całym świecie? Czy nie powinnam spojrzeć teraz inaczej, głębiej na swoje życie?

Czy nie powinnam płakać nad tym ile straciłam szans na prawdziwą miłość, relację z Bogiem i drugim człowiekiem?  

Stacja IX
Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Ciało napięte do granic ludzkiej wytrzymałości, obarczone ciężarem nie do uniesienia  odmawia posłuszeństwa. Jezus znów upada, to już trzeci raz. I trzeci raz podnosi się. Gdyby upadł 50, 100 razy to i tak z miłości do człowieka wstałby i doniósł  ten krzyż ciężki od naszych win.

„Panie nie jestem godzien..., ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja” -  Czy wypowiadając te słowa szczerze pragnę uzdrowienia, przebaczenia?...Za każdym razem, gdy szczerze wyznam mój grzech w sakramencie pojednania, to tak jakbym najpierw upadła, a potem powstała i szła dalej…Czy jestem gotowa na prawdziwe nawrócenie, takie głębokie, płynące z serca, wypływające z miłości do Jezusa, który i tak ukochał mnie stokroć…tysiąckroć… bardziej?

Stacja X
Jezus odarty z szat

I odkryli Jezu Twą nagość, zabrali szatę, którą z miłością utkała dla Ciebie Matka i rzucili o nią los. A Ty stałeś nagi pośrodku rozwrzeszczanego, obojętnego tłumu, upokorzony do granic możliwości, odarty ze wszystkiego, wyszydzony i wzgardzony, Lecz nikt nie mógł odebrać Ci jednego - miłości, która pozwoliła przetrwać to wszystko.
Ile razy ja upokorzyłam drugiego człowieka, ile razy drwiłam z czyjejś nagości, ile razy drugi człowiek był dla mnie narzędziem do zaspokojenia mojej rządzy, mojej przyjemności. Ile razy swoim słowem, obmową czy głupim dowcipem odarłam drugiego człowieka ze wszystkiego zrywając z niego szatę jego tajemnicy, skrywanego bólu czy cierpienia. A teraz nagość iluż z nas została odsłonięta w obliczu szalejącej epidemii. Nagle nasza pełna pychy odwaga stała się tchórzliwym lękiem o siebie, nasza wielkość okazała się małością, a nasza siła słabością? Jak się teraz czujemy? Czy dobrze?

Stacja XI
Ukrzyżowanie Pana Jezusa 

Ludzka dłoń przybiła dłonie i stopy Jezusa do krzyża. Ta dramatyczna scena ma w sobie tyle treści. Obok na krzyżu skruszony łotr, otulony płaszczem przebaczenia –„ Jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju”. 
Jezus wołał z krzyża - „ Pragnę” , lecz nie było to  pragnienie wody. Jezus pragnie , by ta ofiara nie była zmarnowana, by stała się początkiem nawrócenia, porzucenia zła. Początkiem nowego.
Czy stać mnie na to, by spełnić to jedyne pragnienie Jezusa, wypowiedziane w takiej chwili?
Czy teraz, w obliczu śmierci tylu ludzi, stać mnie na to by zmienić swoje życie póki jeszcze czas?

Stacja XII
Pan Jezus umiera na krzyżu 

I dokonało się. 
" Ojcze w Twoje ręce oddaję ducha mego".

Posłuszny do końca woli Ojca. Kilka chwil wcześniej w ogrójcu zatopiony w modlitwie przyjął ten kielich, a teraz oddaje swe życie za mnie , za nas, swoją krwią gładzi moją i twoją nieprawość. Mój brak miłości zawstydza ogromem swojej miłości, aż po krzyż, aż po śmierć. Biała Hostia i kielich wypełniony winem, ofiara,  prawdziwe ciało i prawdziwa krew Jezusa w dłoniach kapłana. „Garść mąki, kropla wody, słowa świętego, lub nie, kapłana i jest Bóg”. To ofiara, która każdego dnia dokonuje się na wszystkich ołtarzach świata. W tej ofierze uczestniczą tysiące chrześcijan, lecz czy ja wierzę, że w tej białej hostii jest żywy Bóg, czy wierzę w Jego realną obecność, w to, że na moich oczach dokonuje się ta sama ofiara co wtedy, 2 tysiące lat temu na Golgocie. Że podczas każdej mszy świętej Jezus umiera tak samo jak wtedy, że pod krzyżem tak samo jak wtedy stoi Jego Matka? Czy wierzę? Czy to miłość każe mi uczestniczyć w tej ofierze, czy jest to dla mnie tylko poczucie  obowiązku? Postoję gdzieś w przedsionku kościoła, popatrzę, może posłucham, myślami pobłądzę gdzieś w przeszłość, przyszłość lub teraźniejszość...”Pan z Wami”…, „idźcie w pokoju Chrystusa”… i idę, i w moim życiu nie zmienia się nic, a może zmienia się wszystko?

Czy umiem swoją ofiarę złączyć z ofiarą Chrystusa? Szczególnie dziś, gdy nie mogę w pełni, fizycznie i duchowo uczestniczyć w Eucharystii.

Stacja XIII
Zdjęcie z krzyża

W pośpiechu bo za chwilę rozpocznie się szabat. Ciało Jezusa zdjęte z krzyża, złożone  w ramiona matki. Matka tuli do serca sponiewierane ciało Boga, swojego umiłowanego syna. Pustka, poczucie osamotnienia. Nic nigdy tak nie bolało…Czy to już koniec?
 
Stacja XIV
Jezus złożony w grobie

Ciało Jezusa owinięte w całun złożone w grobie. Zatoczony kamień. Czyżby tak to miało się skończyć. Grób - niemy świadek tego co się wydarzyło i tego co  wydarzy się za chwilę. Spójrzmy wszyscy na ten  grób Jezusa, tu, tak po ludzku skończyło się wszystko, lecz z perspektywy Boga tu wszystko się dopiero zaczyna, tu rodzi się nowe życie. Czy wierzysz w to? Czy prawdziwie w to wierzysz?
Prośmy więc  Pana, by tu powstała z martwych nasza letnia wiara, odrodziła się nadzieją, by miłość znów zaczęła się starać.
W ciszy masz szansę przejść naprawdę drogę krzyżową z Jezusem, odnaleźć Boga, odnaleźć siebie, sens swojego życia…Amen.
wykop

Komentarze

Odśwież obrazek.

Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.


foto

Hilding to lider w produkcji materacy w Polsce. Sprawdź,...
2020-05-25 13:18:21 Kategoria:

W ofercie Hilding znajdziemy udoskonalone materace sprężynowe, wkłady piankowe o rewolucyjnych właściwościach i luksusowe rozwiązania hybrydowe. Jak, spośród tylu...

więcej »
foto

Generator ozonu OTS-15 – nowe urządzenie w ofercie...
2020-05-20 10:58:25 Kategoria:

Zarodniki pleśni i grzybów, roztocza, wirusy, a także nieprzyjemne zapachy – można się ich skutecznie pozbyć z pomieszczeń, korzystając z generatora ozonu. Model...

więcej »
foto

W Galerii Siedlce otwarte są już wszystkie sklepy
2020-05-15 13:39:24 Kategoria:

Galeria Siedlce zaprasza na zakupy. Wszystkie sklepy są już otwarte.

więcej »
- 101,7fm / 106,0 fm - ONAIR


Zapraszamy na audycje:

foto

Sekretariat Katolickiego Radia Podlasie wznawia...
2020-05-12 17:17:26 Kategoria:

Po przerwie, wznowił swoje funkcjonowanie sekretariat Katolickiego Radia Podlasie. Niektóre sprawy można już załatwiać osobiście od godz. 9.00 do 15.00 w budynku Radia...

więcej »


Co, gdzie, kiedy

w lewoMaj 2020w prawo
Pon Wt Śr Czw Pią So Nd
1 2

WĘGRÓW, 02.05

Wywieś flagę narodową

więcej »
3

RADZYŃ, 03.05

Radzyń Podlaski: Obchody Święta Konstytucji 3 Maja inne niż zwykle

więcej »

POWIAT SIEDLECKI, 03.05

Seroczyn: wirtualne świętowanie

więcej »

DROHICZYN, 03.05 18:00

Pogoda na szczęście... koncert online w Drohiczynie

więcej »
4

MIASTO SIEDLCE, 04.05

Siedlce: Wirtualne Dni Otwarte na UPH

więcej »
5 6

GARWOLIN, 06.05

Miętne: wirtualna wycieczka po Podlasiu

więcej »
7 8 9 10

PARCZEW, 10.05

Dzień Rodzin w Parczewie on – line

więcej »
11 12 13 14 15

ŁUKÓW, 15.05

ŁOK: teatr on-line

więcej »
16

MIASTO SIEDLCE, 16.05

Noc Muzeów online

więcej »

MIASTO SIEDLCE, 16.05

Siedlce: Noc Muzeów w Internecie

więcej »
17

MIASTO SIEDLCE, 17.05

Śpiewnik Papieski online

więcej »
18 19 20 21 22

RADZYŃ, 22.05

„Majówki” Tomasza Młynarczyka

więcej »

RADZYŃ, 22.05

„Majówki” Tomasza Młynarczyka

więcej »

ŁUKÓW, 22.05

Ł'OK LIVE: Polowanie na lisa

więcej »

WŁODAWA, 22.05

I Włodawskie Kino Samochodowe

więcej »
23

WŁODAWA, 23.05

I Włodawskie Kino Samochodowe

więcej »

SIEMIATYCZE, 23.05

W parafii Św. Andrzeja Boboli będą modlić się non stop przez 7 dni

więcej »
24

WŁODAWA, 24.05

I Włodawskie Kino Samochodowe

więcej »
25 26 27 28 29 30

SIEMIATYCZE, 30.05

W parafii Św. Andrzeja Boboli będą modlić się non stop przez 7 dni

więcej »

PARCZEW, 30.05

Turniej tenisa ziemnego w Parczewie

więcej »
31

POWIAT BIALSKI, 31.05 10:00

V Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet do Pratulina

więcej »

Najnowsze Informacje