R E K L A M A



ŁUKÓW

drukuj Prześlij znajomemu zgłoś błąd archiwum Cofnij
util util util
foto

„Mówiący Kamień” w łukowskim parku
2020-01-28 16:24:18 Artykuł czytany 474 razy


W 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz – Birkenau, w poniedziałek 27 stycznia, w łukowskim parku odsłonięty został „Mówiący Kamień” poświęcony mieszkańcom Ziemi Łukowskiej - byłym więźniom niemieckich obozów koncentracyjnych. W uroczystości brali udział przedstawiciele rodzin, których bliscy byli więźniami oraz zginęli w Oświęcimiu.


Inicjatorem wydarzenia był Andrzej Zdrojewski. W spotkaniu, które odbyło się w poniedziałkowe popołudnie udział wzięli mieszkańcy Łukowa, władze miasta, harcerze oraz przedstawiciele rodzin, które straciły swoich bliskich w obozach koncentracyjnych i obozach zagłady. Wśród tych osób były siostry Elżbieta Perka i Krystyna Olewska, panie Gan oraz pan Czesław Sprycha. Podzieli się oni historiami swoich rodzin. Pani Elżbieta opowiadała historię swojej mamy Małgorzaty, która w Auschwitz – Birkenau była więziona przez 20 miesięcy. Odczytano też historię ojca pana Czesława Sprychy, który zginął w Oświęcimiu.

Jak mówiła prowadząca uroczystość Ewa Sposób, łukowianie więzieni byli w obozach koncentracyjnych: Majdanek, Auschwitz – Birkenau, Mauthausen, Flassenburg, Ravensbruck, Buchenwald, Sachsenhausen, Gross- Rosen, Dachau i innych. W muzeum Auschwitz znajduje się zaś lista 90 osób, które urodziły się i mieszkały w Łukowie, i które były wiezione w tym obozie.

Odsłonięcie „Mówiącego Kamienia” uświetniły występy Juli Semczuk i Antonio Viwo. Jak podkreślał zaś burmistrz Piotr Płudowski była to ważna i pouczająca lekcja lokalnej historii.

Poniżej prezentujemy Państwu tekst wystąpienia pani Ew Sposób, które można było usłyszeć podczas poniedziałkowej uroczystości:

II wojna światowa to okrutny czas dla wszystkich Polaków, również mieszkańców naszego miasta i okolic. Represji doświadczyli Polacy od Niemców i Rosjan. Po wojnie, w styczniu 1947 roku ,,Biuro Odszkodowań Wojennych’’ działającą przy Prezydium Rady Ministrów w ,,Sprawozdaniu w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939 - 1945 oszacowało ogółem straty osobowe na 6 milionów 28 tys osób, w tym 3 miliony 200 tysięcy Polaków pochodzenia żydowskiego. Straty ludności Polski w wyniku działań III Rzeszy wynikały z działań wojennych, śmierci w obozach koncentracyjnych i zagłady, w więzieniach,  w rezultacie pacyfikacji, egzekucji,  ikwidacji gett, na skutek wycieńczenia, doznanych ran, okaleczeń, nadmiernej pracy, epidemii.

Mieszkańcy Łukowa również poddani byli okrutnej eksterminacji. Na podstawie kart Polskiego Czerwonego Krzyża, który zbierał informacje o aresztowanych i wywiezionych na przymusowe roboty można stwierdzić, że w około 110 wsiach z ówczesnego powiat łukowskiego odnotowano straty ludnościowe. Do obozów koncentracyjnych trafiali w większości młodzi mężczyźni do 40 roku życia, zaangażowani w działania konspiracyjne lub przeciwstawiający się zarządzeniom władz niemieckich, często nawet bez jasnego powodu.

Łukowianie więzieni byli w następujących obozach koncentracyjnych: Majdanek, Auschwitz – Birkenau, Mauthausen, Flassenburg, Ravensbruck, Buchenwald, Sachsenhausen, Gross- Rosen, Dachau i innych. W muzeum Auschwitz  znajduje się lista 90 osób, które urodziły się i mieszkały w Łukowie. Byli to między innymi: Brzozowski Józef kolejarz, Chmielewski Seweryn stolarz,  Chmielewski Wacław urzędnik, Chruściel Franciszek rolnik, Pyrko Czesław kierowca, Czubaszek Edward pomocnik szewski, Dębski Stanisław ogrodnik, Gan Teofil fryzjer, Nazorek Witold ślusarz, Nowicki Jerzy urzędnik, Okręglicka Zofia pielęgniarka, Peryt Lucjan maszynista, Potasiński Eugeniusz oficer WP, Śledź Maria, Wierzchowski Henryk ślusarz, Znój Stefan rolnik. Z kart PCK wynika, że w Auschwitz z powiatu łukowskiego więziono 84 osoby, na Majdanku 196 osoby w innych obozach i miejscach kaźni około 300. Przytoczone dane są potwierdzone w źródłach historycznych, ale należy pamiętać, że znacząca część dokumentacji została zniszczona, a więc ofiar mogło być zdecydowanie więcej.

Równie straszną gehennę w naszym mieście i okolicach przeżywała ludność żydowska. W Łukowie w 1939 roku żyło około 6 tys. Polaków pochodzenia żydowskiego. Stanowiło to około 48% mieszkańców. W okolicy większe skupiska ludności żydowskiej były w następujących wsiach: Adamów, Domaszewnica, Gołąbki, Okrzeja, Serokomla, Stanin, Stok, Trzebieszów, Tuchowicz, Ulan, Wojcieszków. Do Łukowa już na przełomie listopad i grudnia 1939 roku przybył transport Żydów z Nasielska, Serocka i Suwałk. Łącznie około 3550 osób, część z nich skierowano do Kocka w Łukowie pozostało 2500 osób. Takich transportów do naszego miasta w czasie okupacji niemieckiej trafiło kilka.

W maju 1941 roku w Łukowie utworzono getto. Znajdowało się ono w obrębie dzisiejszych ulic: Międzyrzecka , Kanałowa, Laskowskiego, Wyszyńskiego. Panowała w nim wielki ciasnota. Jak wspomina Pnia Fuksman w jednym pokoju mogło mieścić się 10 rodzin.

Na konferencji w Wannsee 20 stycznia 1942 roku zapadła decyzja ,,o ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej’’. Na ziemiach polskich „Aktion Reinhardt” zakładał zgładzenie Żydów z GG w obozach zagłady w Treblince, Sobiborze, Bełżcu, Auschwitz i Majdanku. Pierwszy transport z Łukowa do Treblinki miał wyruszyć 28 sierpnia 1942 roku, jednak odwołano go ponieważ „maszyna śmierci w Treblince” „zapchała się”. Komory gazowe nie nadążały po prostu z zabijaniem tysięcy ludzi.

W pamiętniku Stanisława Żemińskiego łukowskiego nauczyciela czytamy: „W poniedziałek 5 października 1942 roku żandarmi, Łotysze, Ukraińcy i polscy policjanci wdzierali się do żydowskich domów wywlekając wszystkich Żydów i spędzili ich na targowisku przy szosie międzyrzeckiej. Spędzono tu około 4000 ludzi. Po drodze zabito około 500 osób. Dzieci zabijano rzucając je o bruk. Pozostałych wywieziono do Treblinki.”. Nie znamy ich imion i nazwisk, ponieważ na listach przewozowych podawano tylko liczbę osób w wagonach.

Muzeum Jad Waszem opracowując rejestr ofiar zagłady z Łukowa podało tylko 1492 nazwisk. Z 6000 Żydów Łukowskich ocalało 150 osób dane z książki „Męczennicy i bohaterowie Żydzi z Łukowa”. Dokumentu Zarządu Miejskiego w Łukowie z 4.02.1950 roku wynika, że w mieście przetrwało wojnę 6 osób.

Kiedy mówi się o liczbach, historia maluje swoje tragiczne oblicze, ale kiedy pokazuje się losy konkretnego człowieka pokazuję się okrutne cierpienie, ból i wielką pustkę po stracie bliskich, trwającą do dziś. Dziś przybliżę Państwu losy wybranych wśród tysięcy - dwóch osób. Jedna z nich pochodziła z Łukowa, druga z powiat łukowskiego.

Pani Janina Rackiewicz Fabierkiewicz Szyrkowa urodziła się 2 listopada 1912 roku w Łukowie. Jej Ojciec Ludomir Rackiewicz był inżynierem drogowym, matka Klementyna opiekowała się dziećmi i gdy Janina miała 6 lat zmarła na gruźlicę. Janina uczęszczała do Gimnazjum Żeńskiego w Łukowie, była jedną z najlepszych uczennic. W 1931 roku zdała maturę i rozpoczęła studia historyczne na UW. Latem 1939 roku wyszła za mąż za Jerzego Fabierkiewicza i spędzała z nim ostatnie beztroskie wakacje w Kazimierzu. We wrześniu była już w Łukowie i tu przeżywała pierwsze bombardowania naszego miasta 4 i 7 września. W listopadzie 1939 roku była już łączniczką Związku Walki Zbrojnej. Brała udział w tajnym nauczaniu. Za swoją działalność została aresztowana w marcu 1941 roku. Wywieziono ją do Radzynia, potem na Zamek w Lublinie. 21 września 1941 roku trafiła do Ravensbruk. Została numerem 7691. W grudniu 1942 roku została wyznaczona do eksperymentów pseudonaukowych. Została tzw. ,,doświadczalnym królikiem”. Od 13 listopada 1944 roku Fabierkiewicz była osadzona w bunkrze. Bunkier to zimna i ciemna cela, bez siennika, gdzie jedzenie dawano co cztery dni. Tam pani Janina dostała zastrzyk, po którym bardzo ciężko zachorowała. W bunkrze przebywała do 19 kwietnia 1945 roku. Wtedy Niemcy rozpoczęli likwidację obozu. Teren zajęli Rosjanie i chcieli rozstrzelać więźniarki uważając je za tzw. , szpiony niemieckie”.

Po wojnie Janina Fabierkiewicz podjęła pracę, jako kierownik Domu Społecznego w Łukowie. W tym czasie otrzymała wiadomość, że jej mąż zginął w Powstaniu Warszawskim. Zdrowie pani Janiny Fabierkiewicz pogarszało się, pojawiły się ropnie na całym ciele, bóle kręgosłupa i głowy, miała kłopoty z chodzeniem. Wsparcie znalazła w mężu panu Konstantym Szyrce. W 1946 roku wyjechali do Warszawy. Janina Fabierkiewicz - Szyrkowa zamarła 25 grudnia 2001 roku w wieku 89 lat i została pochowana na cmentarzu bródnowskim. Swoje wspomnienia wojenne opisała w książce ,,Gdzie nie śpiewały ptaki”, wydanej w 1972 roku.

Drugą osobą, której losy mam zaszczyt przedstawić jest osoba pana Bronisława Sprychy. Urodził się 1 sierpnia 1908 roku w Osinach, gmina Mysłów. Jego rodzice Paweł i Anna byli rolnikami. Mały Bronisław rósł, wiosną  i latem pomagał rodzicom w pracach polowych jesienią i zimą chodził do szkoły. Ożenił się z Janiną Jakubek. Na świat zaczęły przychodzić dzieci. Mijały dni, noce, miesiące lata wypełnione ciężko pracą w polu i zagrodzie. I nadeszła II wojna światowa, którą zmieniła losy tej rodziny. W pewien sierpniowy dzień 1943 roku, już było po żniwach, pisze w swych wspomnieniach Czesław Sprycha, syn Bronisława, tuż przed godziną ósmą rano, gdy wypędzono krowy na pastwisko do zabudowań Państwa Sprychów przyjechało Gestapo z Garwolina. Wtedy to zabrano pana Bronisława i wywieziono do Garwolina, potem na Pawiak w Warszawie. Po kilku miesiącach przyszedł z Auschwitz list od pana Bronisława z prośbą o chleb, cebulę iczosnek. Żona wysłała trzy paczki. Dwie z nich zostały zwrócone, a na początku 1944 roku przyszła wiadomość o śmierci Bronisława Sprychy z Auschwitz. Informowano, że zmarł 23.grudnia 1943 roku o godzinie 18.05. Przyczyną śmierci było osłabienie mięśnia sercowego.

Pustka, ból, tęsknota spowodowały, że Pan Czesław Sprycha, syn Bronisława, po wojnie szukał informacji o losach swego taty. Otrzymał je dopiero w 1973 roku z Międzynarodowej Służby Poszukiwań przy Czerwonym Krzyżu w Genewie. W tekście zamieszczono między innymi takie zdania: ,,Żałujemy, że musimy podać Panu to potwierdzenie o śmierci Pana taty i prosimy Pana o przyjęciu naszego szczerego współczucia.’’

Dziś w 75. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz – Birkenau pragniemy z całego serca oddać hołd wszystkim więźniom obozów koncentracyjnych i ofiarom obozów zagłady szczególnie chcemy pamiętać o tych pochodzących z Łukowa i naszego powiatu. Niech ten kamień i tablica będzie dowodem naszej pamięci.

Dziś i zawsze kiedy będziemy przychodzić w tutaj nich nam towarzyszy refleksja: ,,Pokój jest nam dany i zadany. Działajmy więc wszyscy aby tamta historia - gehenny naszego narodu, nigdy się nie powtórzyła. Budujmy pokój w naszych sercach, rodzinach, mieście, okolicy, Polsce, Europie i na świecie. Dziękujmy Bogu, że żyjemy w czasach pokoju i prośmy Boga o pokój na całym świecie.



Większe zdjęcia można zobaczyć tutaj


AKup/DW

wykop
Nasi reporterzy są do państwa dyspozycji:

Anna Kupińska
tel. 509 310 762
lukow@radiopodlasie.pl
|
|
|
Sławomir Karczewski
tel. 500 106 003
miedzyrzec@radiopodlasie.pl

Komentarze

Odśwież obrazek.

Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy obraźliwych lub zawierających wulgaryzmy.


 

REKLAMA
- 101,7fm / 106,0 fm - ONAIR


Zapraszamy na audycje:

foto

Tydzień z piosenkami zespołu Giant Rooks
2020-09-07 16:01:55 Kategoria: Wybierz kategorie

Debiutancki album „Rookery" niemieckiej grupy Giant Rooks będzie prezentowany w tym tygodniu na antenie Katolickiego Radia Podlasie.

więcej »


foto

Na co zwrócić uwagę podczas wypożyczania samochodu?
2020-09-18 11:50:38 Kategoria:

Wiele sytuacji w życiu zmusza nas, by wynająć samochód. Powodem może być opłakany stan własnego auta po wypadku lub też po prostu chęć odbycia dalekiej wycieczki bez...

więcej »
foto

Botki do spódnicy - Podpowiadamy jakie wybrać
2020-09-18 11:42:08 Kategoria:

Botki znane są w modzie damskiej od końca XIX wieku. Panie już wtedy nosiły botki na płaskiej podeszwie lub sznurowane, a w kolejnych dekadach obuwie to przeszło...

więcej »
foto

Farmaceuta to nie tylko sprzedawca leków
2020-09-14 14:12:39 Kategoria:

Najbardziej w ostatnim czasie popularne sklepy? Chyba można zaryzykować twierdzenie, że apteki. I o ile oczywiście nie powinno się spłaszczać pojęcia samej apteki do...

więcej »

Łuków

w lewoWrzesień 2020w prawo
Pon Wt Śr Czw Pią So Nd
1

ŁUKÓW, 01.09

Łuków: obchody 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej

więcej »
2 3

ŁUKÓW, 03.09 12:00

Stoczek Łukowski: Wiktoria 1920 w Stoczkowskich życiorysach

więcej »
4

ŁUKÓW, 04.09

Powiat łukowski: Myśleć sercem – Papieskie inspiracje

więcej »
5

ŁUKÓW, 05.09

„Balladyna” w Woli Okrzejskiej

więcej »

ŁUKÓW, 05.09 - 06.09

Weekend w Łukowie: czytanie, bieganie i charytatywny piknik w parku

więcej »

ŁUKÓW, 05.09 10:30

Łuków: Narodowe Czytanie

więcej »
6

ŁUKÓW, 06.09

Łuków: biegi im. księdza Brzóski

więcej »

ŁUKÓW, 06.09

Dzień Zdrowia dla Łukowa

więcej »

ŁUKÓW, 06.09

Akcja krwiodawstwa w łukowskiej parafii

więcej »

ŁUKÓW, 06.09

Akcja krwiodawstwa w łukowskiej parafii

więcej »
7

ŁUKÓW, 07.09

Słuchacze łukowskiego UTW rozpoczynają nowy rok akademicki

więcej »

ŁUKÓW, 07.09

Łuków: poświęcenia odnowionych mogił żołnierzy Wojska Polskiego

więcej »
8

ŁUKÓW, 08.09 12:00

Diecezjalne Dożynki w Woli Gułowskiej /ZAPOWIEDŹ/

więcej »
9

ŁUKÓW, 09.09

Ruszył nabór do sekcji pięściarskiej ŁKS Orlęta Łuków

więcej »
10 11

ŁUKÓW, 11.09 20:00

Kathia zagra w Gołowierzchach

więcej »
12 13

ŁUKÓW, 13.09

Stanin: odsłonięcie pomnika upamiętniającego Bitwę Warszawską

więcej »
14 15 16 17 18

ŁUKÓW, 18.09

Przez Łuków śladami historii

więcej »
19

ŁUKÓW, 19.09

Łuków: turniej szachowy na pożegnanie wakacji

więcej »

ŁUKÓW, 19.09

„Arti sentemo” zagra w Łukowie

więcej »

ŁUKÓW, 19.09

Łuków: Bezpieczny Peleton 2020

więcej »

ŁUKÓW, 19.09 13:30

Bezpieczny Peleton w Łukowie

więcej »

ŁUKÓW, 19.09 18:00

EDK: wyjdź z mroku do nowego życia

więcej »
20

ŁUKÓW, 20.09

Pchli Targ w Łukowie

więcej »
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30

Kondolencje

Najnowsze Informacje