O krok od tragedii nad jeziorem. 32-latek pływał po alkoholu
sie 2026
Blisko trzy promile alkoholu miał w organizmie 32-letni mężczyzna, który w minionym tygodniu wszedł do jeziora i popłynął w głąb akwenu bez żadnego zabezpieczenia. Nie reagował na wezwania ratownika i odmówił wejścia na łódź WOPR. Konieczna była interwencja policjantów.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na jednym z kąpielisk w powiecie włodawskim. 32-latek, będąc pod wpływem alkoholu, zdecydował się popłynąć w głąb jeziora. Nie miał przy sobie żadnego zabezpieczenia i nie reagował na wezwania ratownika, który nakazywał mu powrót na brzeg. Mężczyzna odmówił również wejścia na łódź ratowników WOPR. W związku z jego zachowaniem na miejsce wezwano policjantów. Przy ich asekuracji udało się bezpiecznie przetransportować 32-latka na brzeg.- Zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie. Alkohol znacząco ogranicza zdolność oceny sytuacji, zaburza koordynację ruchową i spowalnia reakcję w przypadku zagrożenia. Nawet osoba dobrze pływająca, będąc pod wpływem alkoholu, może nie poradzić sobie w sytuacji wymagającej szybkiego działania - informuje starszy aspirant Daniela Giza- Pyrzyna z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.
Policja przypomina, że polecenia ratowników wodnych mają służyć ochronie zdrowia i życia. Ich ignorowanie, podobnie jak wchodzenie do wody wbrew zakazom czy wypływanie poza wyznaczone strefy, może zagrozić nie tylko samemu pływającemu, ale również innym osobom korzystającym z kąpieliska.
Służby apelują o rozsądek i odpowiedzialność podczas wypoczynku nad wodą. Nie należy wchodzić do wody po alkoholu, trzeba korzystać z wyznaczonych kąpielisk i bezwzględnie stosować się do poleceń ratowników. Chwila lekkomyślności może kosztować życie.


0 komentarze