Siemiatycze

Kolejna niedziela na pielgrzymkowym szlaku. Pątnicy coraz bliżej Jasnej Góry

09
sie 2026

Ponad 35 kilometrów. Słońce, zmęczenie, modlitwa i kolejne kroki w stronę Jasnej Góry. Dziewiąty dzień 36. Pieszej Pielgrzymki Drohiczyńskiej rozpoczął się w Dzielnej, a zakończył w Aleksandrowie. Niedziela przyniosła pątnikom nie tylko kolejne kilometry, ale także czas zatrzymania się nad własnymi słabościami zgodnie z hasłem pielgrzymki „Moc w słabości”.

9 sierpnia pielgrzymi szli od Dzielnej przez Wąglany, Żelazowice, Daleszewice, Paradyż i Las aż do Aleksandrowa, gdzie zatrzymali się na noc.

Dziewiątego dnia jako pierwsza wyruszyła grupa sokołowska. Za nią podążała grupa węgrowska, następnie bielsko-katedralna, a pielgrzymkową kolumnę zamykała grupa łochowska.

Trasa podzielona została na kilka etapów: Dzielna – Wąglany (9,5 km), Wąglany – Żelazowice (4,9 km), Żelazowice – Daleszewice (6,1 km), Daleszewice – Paradyż (4 km), Paradyż – Las (5,9 km) oraz Las – Aleksandrów (5 km). W Żelazowicach pielgrzymi zatrzymali się na obiad.

Kolejne kilometry przynoszą zmęczenie, które coraz wyraźniej daje o sobie znać. Jednocześnie właśnie w doświadczeniu trudu pątnicy odkrywają prawdę, że człowiek nie zawsze musi być silny. Słabość może stać się miejscem szczególnego spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem.



„Moc w słabości”
Intencją dziewiątego dnia była modlitwa „o postawę zachwytu nad ubóstwem i słabością ludzką, w których tryumfuje łaska Boża”. Towarzyszyły jej słowa św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian: „Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa” (2 Kor 12,1–10).

Pielgrzymi zatrzymywali się nad własnymi ograniczeniami i tymi obszarami życia, w których szczególnie potrzebują Bożej obecności. Hasło „Moc w słabości” nie jest bowiem jedynie tematem tegorocznej pielgrzymki, ale staje się doświadczeniem, które pątnicy przeżywają każdego dnia – w zmęczeniu, trudzie, wzajemnej pomocy i modlitwie.

Niedziela w bieli
Dziewiąty dzień pielgrzymki przypadł w niedzielę, która na pątniczym szlaku tradycyjnie jest dniem bieli. Na co dzień poszczególne grupy rozpoznajemy po kolorach – fioletowym, zielonym, żółtym, niebieskim czy pomarańczowym. W niedzielę pielgrzymi zakładają jednak białe stroje, podkreślając wyjątkowy charakter Dnia Pańskiego.

Biel stała się więc widocznym znakiem jedności pielgrzymów, którzy mimo przynależności do różnych grup idą w jednym kierunku – ku Jasnej Górze.

Wieczorna modlitwa u kresu dnia
Po przejściu kolejnych 35,4 km dzień zakończył się wspólną modlitwą podczas Apelu Jasnogórskiego. Rozważania poprowadził ks. Karol Lipczyński. Kapłan nawiązał do hasła tegorocznej pielgrzymki i przypomniał, że w czasie tego dnia pątnicy przyglądali się swoim słabościom, zapraszając Pana Boga właśnie w te najbardziej kruche i wymagające przestrzenie swojego życia.

– Gdy przeżywamy trudne doświadczenia, przeżywamy kryzysy, poprośmy Matkę Bożą, by stanęła przy nas i poprowadziła nas do Jezusa – wybrzmiało podczas wieczornej modlitwy.

Dziewiąty dzień był więc kolejnym etapem drogi nie tylko w sensie fizycznym. Każdy przebyty kilometr, każda chwila zmęczenia i każda modlitwa prowadziły pielgrzymów coraz bliżej Jasnej Góry, ale także głębiej w doświadczenie Bożej obecności. Do celu coraz bliżej.




Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Agnieszka Bolewska-Iwaniuk
+48.600262129

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.