Kolejowe BCU z jasną przyszłością
cze 2026
Branżowe Centrum Umiejętności nr 2 w Siedlcach podsumowało pierwszy rok działalności. Specjalizująca się w interoperacyjności systemu kolei placówka kształci specjalistów dla przewoźników i operatorów infrastruktury. Jest na początku swojej drogi, ale już widać, że pracy w następnych latach jej nie zabraknie.
Z organizowanych tutaj kursów skorzystało dotąd przeszło czterysta osób. Są to zarówno młodzi ludzie wchodzący do zawodu, jak i doświadczeni pracownicy, którzy podnoszą swoje kwalifikacje. – Zainteresowanie jest duże. Jeśli chodzi o młodych, to widać, że jeszcze się zastanawiają i szukają czegoś dla siebie, bo miejsc, w których można podjąć pracę, jest na kolei wiele. Jeśli chodzi o dorosłych, to wchodzący do zawodu są w mniejszości. Przeważają ci, którzy już tam pracują i chcą nabyć dodatkowe umiejętności – mówi Monika Kowalczyk, dyrektor Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 6, który wraz ze Związkiem Pracodawców Kolejowych jest placówką prowadzącą BCU.Obecni na wtorkowej (16 czerwca) konferencji przedstawiciele kolejowych instytucji i spółek podkreślali, że zapotrzebowanie na wyszkoloną kadrę jest ogromne. Kamil Wilde, wiceprezes Urzędu Transportu Kolejowego mówił o konieczności wypełnienia luki pokoleniowej: – Młodzi ludzie, do 30 roku życia, to 10 do 15 pracowników kolei. Osoby po 50-tce to 30-40 procent. Więcej mamy tych, co niedługo odejdą na emeryturę niż tych, którzy zaczynają. Nowi pracownicy są więc niezbędni, bo kolej się rozwija. Rosną przewozy pasażerskie, przybywa przewoźników towarowych, w planach są duże inwestycje w tabor i infrastrukturę. Ten rynek już dziś wchłonąłby tysiąc nowych maszynistów.

Joanna Siecińska, członek zarządu PKP Intercity przewiduje, że do 2030 roku inwestycje w kolejowy tabor i infrastrukturę sięgną 30 mld zł. Obok rozwoju ilościowego idzie jakościowy: pociągi i systemy nadzorowania ruchu są coraz nowocześniejsze. Za kilka lat pojawią się pociągi dużych prędkości. W utrzymaniu taboru i planowaniu ruchu coraz większą rolę odgrywają tzw. big data – czyli ogromne ilości danych zbieranych przez rosnącą liczbę czujników. Trzeba ludzi, którzy będą potrafili te nowe możliwości wykorzystać, aby ruch odbywał się sprawnie i bezpiecznie.
W tym kontekście BCU nr 2 w Siedlcach ma do odegrania dużą rolę. Jego dobrze wyposażone pracownie mogą efektywnie przygotowywać poszukiwanych specjalistów. W tej chwili są to maszyniści, konduktorzy, technicy od pneumatyki, elektryki i klimatyzacji, ale też pracownicy informacji kolejowej i kasjerzy. Zestaw kursów będzie w najbliższych latach ewoluował zgodnie z zapotrzebowaniem zgłaszanym przez pracodawców. Przez pierwszy rok kursy były darmowe (miasto otrzymało bowiem środki na budowę BCU i na pierwszy rok jego działalności), teraz zaczną być płatne, ale nie będzie to regułą. W wielu przypadkach koszty weźmie na siebie wysyłający pracownika na doszkolenie pracodawca. Są też krajowe i unijne projekty „miękkie” związane z rynkiem pracy, gdzie planujący przebranżowienie pracownik może dostać dofinansowanie na zmianę lub podniesienie kwalifikacji.
Do tematu wrócimy na antenie Katolickiego Radia Podlasie w najbliższych magazynach regionalnych oraz w poniedziałkowej audycji gospodarczej.


0 komentarze