104 lata siły i pogody ducha /AUDIO/
sty 2026
Najstarsza mieszkanka gminy Trojanów, Janina Olek, świętuje dziś 104. urodziny. Przeżyła wojnę, ciężką pracę na roli, rozłąkę z mężem – emigrantem, oraz stratę bliskich. Mimo to do dziś powtarza: – Nie narzekam. Wszystko przeżyłam dobrze.
Urodziła się w świecie, którego już nie ma. Bez maszyn, bez wygód, za to z kosą w ręku i pracą od świtu do nocy. Gdy miała zaledwie 18 lat, wyszła za mąż i przyszła na gospodarstwo męża w Trojanowie. – Była kosa, konik i ręce. Bardzośmy pracowali – wspominała w rozmowie z nami podczas ubiegłorocznych urodzin.Gospodarstwo było zadłużone – rodzice męża zmarli, pozostawiając zobowiązania i dzieci. Młode małżeństwo przez lata spłacało długi. – Spłaciliśmy wszystko – mówiła z dumą.
Wychowali dzieci, jednak pieniędzy wciąż brakowało. Wówczas podjęła trudną decyzję – namówiła męża na wyjazd do Ameryki. Nie chciał jechać, ale ją posłuchał. Spędził tam osiem miesięcy. Zarobione pieniądze przeznaczyli na przyszłość dzieci – synowi kupili działkę pod Warszawą, córce wybudowali dom w Dęblinie. – Jak mogliśmy, tak się gospodarzyliśmy – mówiła prosto.
Gospodarstwo przekazali najmłodszemu synowi. – Starał się, był dobrym człowiekiem – wspomina cicho. Dziś mówi o nim ze wzruszeniem.
Pani Janina przeżyła drugą wojnę światową. Przez trzy miesiące w jej domu stacjonował sztab wojskowy, nocowali u niej żołnierze. – Opiekowałam się nimi, jak mogłam – opowiada.
Wiele razy chorowała, przeszła operację biodra, ale za każdym razem wracała do pracy. Obecnie mieszka z synową, która się nią opiekuje. – Jest dobra – podkreśla z wdzięcznością.
Mimo sędziwego wieku wciąż zachowuje pogodę ducha. Podczas 103. urodzin żartowała i śpiewała zapamiętane z młodości piosenki. Na swoje długie życie patrzy z pokorą i spokojem. – Pan Bóg mi dał więcej życia, a państwo więcej pieniędzy, więcej emerytury. Cieszę się z tego. Niech żyje Polska – spuentowała rozmowę.
Pani Janina wychowała troje dzieci. Najmłodszy syn zmarł. Doczekała się kilkanaściorga wnuków, prawnuków oraz praprawnuków.
Posłuchajmy ubiegłorocznej wypowiedzi pani Janiny, nagranej specjalnie dla Katolickiego Radia Podlasie:
fot. archiwum WJ


0 komentarze