Internetowi oszuści nie próżnują. Dwóch mieszkańców Siedlec straciło blisko 80 tysięcy złotych
mar 2026
Policjanci z Siedlec ponownie ostrzegają przed oszustami działającymi w internecie. W ostatnich dniach do Komendy Miejskiej Policji zgłosiło się dwóch mieszkańców miasta, którzy w wyniku przestępczych działań stracili łącznie prawie 80 tysięcy złotych. W obu przypadkach sprawcy wykorzystali popularne metody manipulacji – fałszywe inwestycje oraz podszywanie się pod kupujących i pracowników banku.
Pierwszą z ofiar był 54-letni mieszkaniec Siedlec, który zgłosił się na policję 11 marca. Mężczyzna poinformował, że w okresie od marca do września 2025 roku padł ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Wszystko zaczęło się od reklamy w mediach społecznościowych obiecującej szybkie zyski z inwestowania na giełdzie.Po kliknięciu w ogłoszenie skontaktowała się z nim osoba podająca się za doradcę inwestycyjnego. Kontakt odbywał się za pośrednictwem komunikatora internetowego. Rzekomy doradca przekonał mężczyznę do zainstalowania aplikacji inwestycyjnej i rozpoczęcia wpłat.
Początkowo 54-latek wpłacał niewielkie kwoty. Na platformie widział jednak rzekome zyski, co zachęcało go do dalszego inwestowania. W kolejnych miesiącach, zgodnie z instrukcjami oszusta, wykonywał następne transakcje – siedem przelewów bankowych, przekazał jeden kod BLIK oraz nadał dwa przekazy pocztowe na wskazane konta. W pewnym momencie kontakt z osobami obsługującymi inwestycję nagle się urwał, a pieniądze zniknęły z konta w aplikacji. Łączna kwota strat wyniosła blisko 59 tysięcy złotych.
Do kolejnego oszustwa doszło 10 marca. Tym razem ofiarą przestępców padł 25-letni mieszkaniec Siedlec, który sprzedawał w internecie elektroniczne pianino.
Zainteresowana zakupem kobieta zaproponowała wysyłkę kurierem, którego miała sama zamówić i opłacić. Po krótkim czasie sprzedający otrzymał e-mail rzekomo od firmy kurierskiej z linkiem do potwierdzenia zamówienia. Po jego otwarciu został przekierowany na stronę, na której miał wybrać swój bank i zalogować się do bankowości elektronicznej. Nie podejrzewając oszustwa, podał swój login i hasło.
Niedługo później zadzwoniła do niego osoba podająca się za pracownika banku, informując o rzekomym włamaniu na konto. Po chwili rozmowa została przekierowana do kobiety przedstawiającej się jako „starsza inspektor”, która poleciła zabezpieczyć pieniądze poprzez wykonywanie przelewów kodami BLIK na specjalne „bezpieczne konto techniczne”.
Przekonany, że chroni swoje oszczędności, 25-latek wykonywał kolejne operacje zgodnie z poleceniami rozmówców. Dopiero po zakończeniu rozmowy nabrał podejrzeń i skontaktował się z infolinią banku. Wtedy dowiedział się, że padł ofiarą oszustwa. Jego aplikacja bankowa została zablokowana, a straty oszacowano na blisko 18,5 tysiąca złotych. Z ustaleń wynika, że pieniądze wypłacano później w bankomatach m.in. w Berlinie i we Wrocławiu.
Policja apeluje o szczególną ostrożność podczas korzystania z internetu. Funkcjonariusze przypominają, by nie ufać reklamom obiecującym szybkie i wysokie zyski, nie instalować aplikacji wskazanych przez nieznane osoby oraz nigdy nie przekazywać loginów, haseł ani kodów BLIK osobom trzecim.
Jak podkreślają policjanci, pracownicy banków nigdy nie proszą klientów o wykonywanie przelewów w celu „zabezpieczenia pieniędzy”. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem lub zgłosić sprawę na policję.
Jak pokazują te dwa przypadki, oszuści coraz częściej wykorzystują socjotechnikę i presję czasu. W sieci nikt nie rozdaje pieniędzy za darmo, dlatego każdą ofertę finansową czy transakcję warto dokładnie sprawdzić, zanim podejmiemy decyzję o przekazaniu pieniędzy.
Źródło: KMP Siedlce


0 komentarze