„Zajrzyj w głąb siebie”
kwi 2026
Koniec z wożeniem pacjentów na badania do Warszawy, wszystko będzie można robić na miejscu. Mazowiecki Szpital Wojewódzki w Siedlcach zakończył remont i modernizację pracowni diagnostyki obrazowej, realizowaną w ramach transgranicznego projektu, obejmującego także szpital we Lwowie.
Zdjęcia rentgenowskie są używane w medycynie od stu kilkudziesięciu lat. Ale postęp techniczny nie stoi w miejscu i to, co czym dysponuje teraz szpital wojewódzki, to diagnostyczny top. - Mamy nowoczesny sprzęt: tomografy, angiografy, rezonanse magnetyczne, pełną diagnostykę RTG, ultrasonografy najnowszej generacji. Nie mamy już potrzeby wysyłać naszych pacjentów poza nasz szpital, cała diagnostyka obrazowa może być robiona na miejscu – podkreśla Mariusz Mioduski, dyrektor ds. medycznych.Co dokładnie zrobiono w ramach tego projektu? Po pierwsze, wyremontowano pomieszczenia Zakładu Diagnostyki Obrazowej. Po drugie, przeniesiono tu tomograf, który trafił do szpitala kilka lat temu w czasie pandemii Covid i do tej pory działał w kontenerze na zewnątrz. Urządzenie to dostało przy okazji nowe oprogramowanie, które zwiększa jego możliwości. Po trzecie, zainstalowano tzw. stacje do przygotowywania opisów badań. Chodzi o sprzęt komputerowy i oprogramowanie, które przyspiesza proces interpretacji zdjęć, dając lekarzom szybsze i dokładniejsze wyniki.
– Możemy sprawdzić guzy nowotworowe, zwężenia tętnic w mózgu, w kończynach i tętnic wieńcowych. Możemy badać nacieki w płucach i zmiany ogniskowe. Jak najbardziej możemy to wszystko wykryć – mówi kierownik Zakładu Radiologii i Diagnostyki Obrazowej, Przemysław Król. Elżbieta Boćkowska, kierownik działu kontraktów i analiz szpitala wojewódzkiego, lider projektu, uzupełnia: – Mamy pełne ucyfrowienie i tzw. badania celowane, obejmujące konkretne zmiany, a nie cały organ. Jest też pełny priorytet badań. Jeśli w tym samym czasie do opisu trafi 10 badań i wszystkie mają status „pilne”, to w ramach tego systemu pierwszeństwo dostaną zawsze i o każdej porze doby: udary i tętniaki. Czyli te, które wymagają najszybszej terapii.
Remont i doposażenie pracowni kosztowało około 10 mln zł. Około 8 mln wyłożył samorząd Mazowsza, a ponad 2 mln Unia Europejska w ramach programu transgranicznego Polska-Ukraina.



0 komentarze