„Nauczył mnie wierności i odpowiedzialności” – bp Jacek Pyl na pogrzebie ojca
sty 2026
Pogrzeb śp. Wacława Pyla, ojca bp. Jacka Pyla OMI, biskupa pomocniczego diecezji odesko-symferopolskiej odbył się w piątek, 30 stycznia, w Samogoszczy. Uroczystości pogrzebowe zgromadziły licznych duchownych i wiernych z Polski i Ukrainy.
Śp. Wacława Pyla pożegnali ojcowie oblaci, siostry służki, biskupi oraz księża obrządku rzymskokatolickiego i greckokatolickiego, posługujący w Polsce i na Ukrainie. W ceremonii wzięli udział także rodzina, znajomi oraz parafianie z Samogoszczy.Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył syn zmarłego, bp Jacek Pyl OMI. W gronie koncelebransów znaleźli się m.in.: bp Kazimierz Gurda, bp Witalij Skomarowski, abp Mieczysław Mokrzycki, bp Radosław Zmitrowicz, bp Leon Dubrawski oraz o. Wojciech Popielewski OMI.
Kazanie wygłosił proboszcz parafii, ks. Wojciech Bazan. W homilii odwołał się do obrazu Kościoła jako drzewa. – Przywykliśmy wspólnotę Kościoła zestawiać z drzewem. Dziś możemy powiedzieć, że z naszego drzewa, samogoszczańskiej parafii, jedna z gałęzi odpada. Ale odpada w taki sposób, że jest to dla nas powód do dziękczynienia Bogu. Fryderyk Hebbel zwykł mawiać, że najpiękniej umiera gałąź, która łamie się pod ciężarem owoców – mówił kapłan. Kaznodzieja podkreślił, że patrząc na życie śp. Wacława Pyla, można powiedzieć, iż Bóg dopełnił w nim miary owoców. – Gdy uznał, że jest ich wystarczająca ilość, dopiero wtedy zabrał go do siebie – dodał.
Ks. Wojciech Bazan przywołał kluczowe aspekty 91-letniego życia zmarłego. Zwrócił uwagę na jego świadectwo wiary, które przyczyniło się do odczytania powołania kapłańskiego przez bp. Jacka Pyla oraz zakonnego przez s. Katarzynę. Mówił o wielkim umiłowaniu modlitwy, szczególnie różańcowej, a także o rodzicielskiej i małżeńskiej ofiarności. Podkreślił przywiązanie śp. Wacława do codziennej Mszy świętej oraz jego szczególną cześć dla kapłaństwa.
Kaznodzieja wspominał również przykład ewangelicznego ubóstwa, hojnego dzielenia się z potrzebującymi oraz pokornego przyjmowania woli Bożej. Zwrócił uwagę na sposób, w jaki śp. Wacław znosił trud cierpienia i ciężką chorobę – zarówno swojej żony, jak i własną. Podkreślił, że dążenie do świętości promieniowało z jego życia na rodzinę, wioskę i całą parafię. – Stajemy dziś z dziękczynieniem za wszelkie dobro, które także i naszym stało się udziałem dzięki jego życiu. Stajemy jednak również ze świadomością, że te 91 lat było także ocieraniem się o grzech i słabość. Jeśli więc dziś, w tej ostatniej ziemskiej drodze, Bóg – Sprawiedliwy Sędzia – dostrzeże w jego istnieniu coś, co mogłoby oddzielić go od pełni zbawienia, chcemy jako wielka rodzina Boża podjąć w jego intencji modlitwę, pokutę i ofiarę – mówił ks. Bazan.
Na zakończenie homilii przywołana została modlitwa starożytnego Kościoła: – „Non intres in iudicium Domine cum servo tuo” – nie wchodź, Boże, w spór ze swoim sługą, śp. Wacławem. Oczyść go z winy i przyjmij do chwały swojego zbawienia.
Przed końcowym błogosławieństwem głos zabrali przedstawiciele Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, księży diecezji odesko-symferopolskiej oraz parafian z Samogoszczy. Dziękowali oni śp. Wacławowi Pylowi za jego trud, wiarę i miłość.
Jako ostatni słowa wdzięczności wypowiedział bp Jacek Pyl. W imieniu własnym oraz całej rodziny podziękował za liczną obecność i modlitwę. Podkreślił, że ojciec nauczył go wierności i odpowiedzialności – wartości, których życzył także wszystkim zgromadzonym.
Zobacz Galerię
inf. i fot.: parafia św. Jadwigi Śląskiej w Samogoszczy


0 komentarze