Kto przeszkadza w budowie mostu?


kwi 2025
Budowa mostu na Wiśle pomiędzy powiatem garwolińskim a kozienickim, napotyka na przeszkody blokujące prace. Decyzja środowiskowa została oprotestowana i wykorzystywane są kruczki formalno–prawne, żeby to ciągnąć. – Liczą prawdopodobnie na to, że skończą się terminy przewidziane dla programu „Mosty dla regionów” i z tego względu most nie będzie wybudowany – mówi starosta Iwona Kurowska.
Most na rzece Wiśle powstaje w ramach rządowego programu „Mosty dla regionów” i jest w 80 proc. finansowany z budżetu państwa. Pozostałe koszty pokrywają cztery samorządy, powiaty garwoliński i kozienicki oraz gminy Kozienice i Maciejowice. Na etapie budowy do finansowania inwestycji ma dołączyć samorząd województwa mazowieckiego. Całkowity koszt inwestycji szacowany jest na 650 mln zł. – Budowa mostu jest cały czas na etapie tworzenia dokumentacji. Ta dokumentacja jest bardzo zaawansowana, realnie ok. 90% tej dokumentacji jest już gotowe.Niestety zaszły, właściwie standardowe w takich sytuacjach przeszkody, które polegały na tym, że Powiat Garwoliński i wszystkie pozostałe samorządy uczestniczące w tym przedsięwzięciu, borykamy się z tzw. ekologami, którzy oprotestowali naszą budowę na poziomie tworzenia dokumentacji, a konkretnie na poziomie decyzji środowiskowej, która jest niezbędna do wydania pozwolenia wodno – prawnego, potrzebnego do uzyskania pozwolenia na budowę – mówi starosta Iwona Kurowska i dodaje, że decyzja została zakwestionowana przez dwa towarzystwa „pozwolę sobie użyć takiego słowa, pseudoekologów, bo nie sądzę, żeby tam chodziło o rzeczywistą ochronę ekologii. My też chcemy zachować wszystkie walory przyrody, natomiast nie uważamy, żeby takie sprawy powinny blokować tak fundamentalne dla rozwoju tej części naszego kraju inwestycje”.
Decyzja wraca do punktu wyjścia
Według starosty, towarzystwa wykorzystały wszelkie kruczki formalno – prawne do tego, żeby ciągnąć to kwestionowanie, można powiedzieć w nieskończoność. - Liczą prawdopodobnie na to, że skończą się terminy przewidziane dla programu „Mosty dla regionów” i my tego mostu, z tego względu nie wybudujemy. My, oczywiście nie siedzimy z założonymi rękami i staramy się realizować to, co możemy realizować i na co mamy wpływ...- podkreśla starosta.
18 lutego sprawa miała być rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny, ale sześć dni przed tym terminem oba towarzystwa wycofały skargę. Oznacza to, że rozprawa byłaby ostateczna i te towarzystwa nie miałyby już żadnych ruchów, ale wycofanie sprawy przez stronę skarżącą, spowodowało, że ta decyzja wraca do punktu wyjścia...
Więcej w rozmowie Waldemara Jaronia ze starostą garwolińską Iwoną Kurowską
![]() |
5 komentarze
Ciekawe kto stoi za tymi psełdoekologami?
Można wybudować w czynie społecznym a pozwolenia załatwi się później
Powinni wybudować i przestać patrzeć na jakieś eko. Prywatne działki przekształcone bez powiadomień na natury 2000,tereny chronione i jakieś tam jeszcze. Zgroza
Pani polonistko ! Most ma być budowany przez rzekę Wisła, a nie jak pani raczy stwierdzać " na rzece Wisła "
Oj, Bodziu, chyba nie masz racji. Pewnikiem w google wpisałeś nie to hasło i tak ci wyszło. Zanim coś napiszesz albo powiesz, to zastanów się.