Powiat mówi „dość” /AUDIO/
sty 2026
Rada Powiatu Garwolińskiego jednogłośnie sprzeciwiła się kierowaniu nielegalnych migrantów do Ośrodka Pomocy Dziecku Zielone Izdebno. Samorząd alarmuje, że placówka nie jest do tego przeznaczona, a skutki tej praktyki uderzają w dzieci, pracowników i budżet powiatu.
Rada Powiatu Garwolińskiego przyjęła stanowisko w sprawie umieszczania nielegalnych migrantów w ośrodku pomocy dziecku Zielone Izdebno w Izdebnie. Uchwała została zaproponowana przez Zarząd Powiatu i przyjęta jednogłośnie. Jak podkreśla starosta Iwona Kurowska, problem nie dotyczy wyłącznie Garwolina, ale wielu samorządów w całej Polsce. – To nie są incydenty, tylko systemowy problem wynikający z obowiązujących procedur – zaznacza.Ośrodek regularnie informuje Straż Graniczną o braku wolnych miejsc, jednak migranci i tak są do niego przywożeni. Po złożeniu wniosku o ochronę międzynarodową trafiają do placówki otwartej, a ich pobyty – jak relacjonuje starosta – często kończą się ucieczką. W 2025 roku w ośrodku przebywało łącznie osiem takich osób.
Największe kontrowersje budzi fakt, że placówka jest elementem pieczy zastępczej i przeznaczona jest dla dzieci z polskich rodzin w kryzysie. – Te dzieci potrzebują stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa, a obecna sytuacja je zaburza – mówi I. Kurowska.
Starosta zwraca też uwagę na brak przygotowania kadry do pracy z migrantami, problemy językowe i kulturowe oraz obawy o bezpieczeństwo pracowników, szczególnie w przypadkach osób o nieustalonym wieku.
Skutkiem przepełnienia ośrodka jest również brak możliwości przyjmowania kolejnych dzieci z terenu powiatu. – Nie mamy miejsc dla lokalnych dzieci, a migrantów przyjąć musimy – podkreśla starosta Kurowska. Dodatkowym obciążeniem są koszty. W 2025 roku utrzymanie migrantów w placówce kosztowało ponad 113 tys. zł. Choć zgodnie z przepisami wydatki te powinna refundować Straż Graniczna, pieniądze do powiatu nie trafiają.
Stanowisko Rady Powiatu zostało przesłane m.in. do prezydenta RP, premiera, wojewody mazowieckiego i parlamentarzystów. – Oczekujemy jasnych zasad i realnego wsparcia. Naszym zadaniem jest pomoc dzieciom, a nie rozwiązywanie problemów migracyjnych państwa – podsumowuje starosta.
Więcej w rozmowie Waldemara Jaronia ze starostą Iwoną Kurowską:
![]() |



0 komentarze