Sekret licealnych pączków, czyli Tłusty Czwartek w Siemiatyczach /AUDIO, WIDEO/
lut 2026
W Tłusty Czwartek uczniowie, nauczyciele i wszyscy odwiedzający Liceum Ogólnokształcące w Siemiatyczach mają szansę spróbować pączków. Przygotowała je kadra pedagogiczna i pracownicy szkoły.
Ta inicjatywa ma już kilkunastoletnią tradycję, a pączki cieszą się dobrą renomą w całej okolicy. Od lat kupują je panie Barbara i Wiesława. W tym roku zamówiły niemal 60 sztuk, by zanieść je na próbę parafialnego chóru przy parafii pw. św. Andrzeja Boboli, który spotyka się w środowe wieczory. – To najlepsze pączki – tradycyjne, takie jak przed laty robiły nasze mamy i babcie. Próbowałam różnych, ale te są najlepsze – mówi z przekonaniem pani Barbara.Tłusty Czwartek to taki dzień w roku, kiedy bez większych wyrzutów sumienia sięgamy po to, co najsłodsze. Pączki, faworki, lukier na palcach i uśmiech od ucha do ucha – nawet ci, którzy na co dzień skrupulatnie liczą kalorie, robią sobie małą przerwę od diety. To także świetny pretekst do spotkań – przy wspólnym stole w pracy, w domu czy w gronie przyjaciół. A na stole oczywiście królują pączki.
Od kilkunastu lat wyjątkowo pachnie nimi także w Liceum Ogólnokształcącym w Siemiatyczach. Nauczyciele i pracownicy szkoły już w środę zakasują rękawy i spotykają się w szkolnej kuchni, by w czwartek nikomu nie zabrakło tej słodkiej przyjemności.
– Ta słodka tradycja to również sposób na wsparcie szkolnych inicjatyw. Dochód ze sprzedaży pączków trafia na różne potrzeby liceum – powiedziała Radiu Podlasie dyrektor szkoły Bożena Krzyżanowska. Pierwszą taką akcję zorganizowano 17 lat temu, a za zebrane fundusze szkoła kupiła projektor. W szkolnej kuchni co roku powstaje około dwóch tysięcy pączków – wszystkie znikają błyskawicznie.
Uczniowie sięgają po nie jeszcze z jednego powodu – w środku można znaleźć los z oceną celującą, którą można wpisać do wybranego przedmiotu jako dodatkową ocenę za aktywność.
Bożena Krzyżanowska zwraca uwagę na jeszcze jeden wymiar tej akcji – podtrzymywanie tradycji. Jak podkreśla, Tłusty Czwartek to nasza tradycja i warto ją pielęgnować oraz przekazywać kolejnym pokoleniom.
O sekret smaku licealnych pączków zapytaliśmy panią Justynę Kazimierczuk, szkolną intendentkę. Jak usłyszeliśmy, są tak smaczne, bo przygotowują je wspaniali ludzie, a do ich wypieku używane są wyłącznie świeże produkty.
Jak wygląda to od kuchni? Smażeniu pączków w siemiatyckim LO przyglądała się Agnieszka Bolewska-Iwaniuk.
![]() |



0 komentarze