„Sprawdzam” w Garwolinie /AUDIO/
mar 2026
Sesja Rada Powiatu Garwolińskiego zwołana na 4 marca miała przynieść polityczne trzęsienie ziemi. Zamiast odwołań i nowego rozdania sił – padł remis. Głosowania 11 do 11 pokazały, że w powiecie nie ma dziś wyraźnej większości, a polityczna rozgrywka dopiero się rozpędza.
Miały być odwołania przewodniczącego, wiceprzewodniczących, szefów komisji i powołanie nowego członka zarządu. Skończyło się na politycznym pacie – dokładnie po równo.Grupa radnych Prawa i Sprawiedliwości złożyła wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji i odwołanie władz rady oraz uzupełnienie składu zarządu powiatu. W tajnym głosowaniu nad odwołaniami padł wynik 11 głosów „za”, 11 „przeciw” i jeden wstrzymujący się. Wniosek przepadł. Podobnie zakończyło się głosowanie nad powołaniem do zarządu radnego Sebastiana Kieliszka – 11 radnych było za, 12 przeciw.
Przewodniczący rady Michał Pałyska nie krył zaskoczenia. – Dziwię się, że grupa wnioskująca o sesję nie zadbała o większość dla swoich uchwał – komentował po głosowaniu. Podkreślił, że cieszy się z pozostania na stanowisku i uważa, że prawidłowo organizuje pracę rady. Zwrócił też uwagę na powtarzający się wynik 11–11. – To pokazuje, że układ sił jest na styku – ocenił.
Zupełnie inaczej sesję interpretuje starosta Iwona Kurowska. Jej zdaniem był to element szerszej strategii politycznej. – To było sprawdzam – stwierdziła. – Pokazałam, że opozycja – Forum i Polskie Stronnictwo Ludowe – nie ma większości.
Starosta zapowiedziała, że będzie podejmować kolejne próby odzyskania przez PiS pełni władzy uchwałodawczej w powiecie. Jednocześnie podziękowała radnym – również z opozycji – którzy poparli zmiany budżetowe. Jak podkreśliła, są one ważne dla mieszkańców.
Nie zabrakło też ostrych słów. Brak poparcia dla kandydatury Sebastiana Kieliszka określiła jako „czystą zemstę”. Wspomniała również o radnym Michale Jaworskim, zaznaczając, że choć jest członkiem PiS, nie należy do klubowych struktur.
Ostatnie dwie sesje pokazują jedno: w Radzie Powiatu Garwolińskiego nie ma dziś stabilnej większości. Każde głosowanie może przechylić szalę w jedną lub drugą stronę, a personalne rozgrywki coraz wyraźniej dominują nad merytoryczną debatą.
Czy dojdzie do kolejnej próby odwołań? Wszystko na to wskazuje. W powiecie trwa polityczna partia szachów – i żadna ze stron nie zamierza odpuścić.
Więcej w relacji Waldemara Jaronia:


1 komentarze
Krótko, zwięźle i na temat.