Historia i filozofia

Demokracja w kryzysie i chaos elit. Co doprowadziło do przesilenia w 1926 roku?

Czytelnia Pon. 04.05.2026 09:31:56
04
maj 2026

Czy przewrót majowy był wyłącznie zamachem na demokrację, czy też reakcją na jej głęboki kryzys? To pytanie od lat powraca w debacie historycznej i publicznej, dzieląc badaczy, publicystów i opinię społeczną. Z jednej strony wskazuje się na oczywiste naruszenie porządku konstytucyjnego, z drugiej na narastającą niewydolność systemu parlamentarnego, który coraz częściej nie był w stanie zapewnić stabilności państwa.

Prof. Wojciech Polak w książce „Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926” (wyd. Biały Kruk) wraca do jednego z najbardziej spornych i wciąż budzących emocje momentów w historii II Rzeczypospolitej. Autor nie tylko rekonstruuje przebieg wydarzeń, ale przede wszystkim analizuje mechanizmy narastającego kryzysu parlamentarnego, który doprowadził do przesilenia w maju 1926 roku. W jego ocenie system polityczny coraz wyraźniej tracił zdolność sprawnego funkcjonowania, a konflikt elit politycznych osiągał poziom zagrażający stabilności państwa.

Publikowany fragment stanowi próbę odpowiedzi na pytania o rzeczywistą kondycję demokracji w II RP oraz odpowiedzialność elit za narastający chaos polityczny. To także zaproszenie do refleksji nad tym, gdzie przebiega granica między obroną państwa a naruszeniem zasad ustrojowych.

„Marszałek rzeczywiście złamał demokratyczne reguły panujące w Polsce. Jednakże wcześniej bardzo wielu go zachęcało do przejęcia władzy, a przewrót udał się tylko dzięki dobrowolnej pomocy wielkiej części społeczeństwa. Należy jednak zastanowić się, jak ta demokracja funkcjonowała w II RP i czy jest systemem na tyle idealnym, niepoddającym się manipulacjom, że jej naruszenie jest w sposób bezwzględny ciężkim grzechem. Gdyby sięgnąć do starożytności, to trzeba powiedzieć, że już Platon krytykował demokrację. A niezwykle doświadczony polityk Winston Churchill powiedział przecież: ‘Demokracja to fatalny system, ale niczego lepszego nie wymyślono’. Najważniejsze jest na pewno stwierdzenie św. Jana Pawła II: ‘Demokracja bez wartości łatwo zamienia się w totalitaryzm’.

System demokracji parlamentarnej, jeżeli jest w dodatku oparty na modelu ustrojowym dającym parlamentowi nadmierną przewagę nad rządem i prezydentem, doprowadza często do forowania postaw egoistycznych i karierowiczowskich, stawiania interesów partii i koterii ponad interesy państwa i społeczeństwa, nieustannych sporów i kłótni, nominowania na wysokie stanowiska osób o znikomych kompetencjach, nieudolności w konstruowaniu budżetu, nepotyzmu, kolesiostwa, korupcji itp. O wszystkich tych sprawach mówił marsz. Piłsudski w przytaczanych powyżej wywiadach prasowych przed przewrotem majowym. Fatalne są niektóre tradycyjne mechanizmy demokracji, np. zwyczaj tworzenia koalicji. Powoduje on, że partia, która zdobyła kilkuprocentowe poparcie, uzyskuje teki ministerialne i trzęsie całym społeczeństwem, wprowadzając w dodatku jakieś dziwaczne i szkodliwe reformy (tak dzieje się obecnie w Polsce, szczególnie w oświacie).

Marsz. Józef Piłsudski nie chciał likwidować demokracji parlamentarnej i nie zlikwidował jej po przewrocie majowym. A mógł. Nie doprowadził nawet do rozwiązania parlamentu. A wielu tego od niego oczekiwało”.

Fragment książki prof. Wojciecha Polaka „Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926”, wyd. Biały Kruk

https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/dyktator-czy-wybawca-przyczyny-i-kulisy-przewrotu-majowego-1926






0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.