Biała Podlaska

Nie kończy się śpiew – kończy się epoka. Chór „Społem” kończy działalność po 70 latach

Kultura Sob. 29.11.2025 12:09:11
29
lis 2025

Przez siedem dekad chór „Społem” z Białej Podlaskiej był ważną częścią życia miasta. Występował podczas uroczystości, jubileuszy i spotkań, niosąc ze sobą życzliwość, wspólnotę i muzyczne wsparcie. Teraz, po 70 latach wspólnego muzykowania, zespół kończy działalność formalną. Jego historia pozostaje jednak żywa w pamięci osób, które go tworzyły i wspierały.

Zakończenie działalności po siedmiu dekadach

27 listopada w Białej Podlaskiej odbyło się oficjalne spotkanie, na którym ogłoszono zakończenie działalności chóru „Społem”. W sali zasiedli dawni i obecni chórzyści, dyrygenci, prezesi, sympatycy oraz przedstawiciele władz miasta. Atmosfera była spokojna i pełna ciepła – rozmów, wspomnień, uśmiechów, a także ukradkiem ścieranych łez.

Prezes PSS „Społem” Eugeniusz Mazur podziękował chórzystom za wieloletnią współpracę i zaangażowanie. W imieniu prezydenta miasta głos zabrała zastępca prezydenta Justyna Gorczyca, przekazując słowa uznania i gratulacje.

Siedemdziesiąt lat historii w kilku słowach

Chór „Społem” powstał w 1954 roku z inicjatywy m.in. ówczesnego prezesa spółdzielni Juliusza Krzyżanowskiego oraz kierownika działu społeczno-samorządowego Tadeusza Mroczkowskiego. Początki były skromne – pierwsza próba odbyła się w niewielkim gronie. Z czasem przybywało osób, które chciały śpiewać.

W latach sześćdziesiątych chór współtworzył Zespół Pieśni i Tańca „Społem”, działając wspólnie z kapelą ludową i zespołem tanecznym. Z biegiem czasu grupy obrały własne drogi, a chór kontynuował działalność, regularnie występując na miejskich wydarzeniach i współtworząc muzyczną tradycję Białej Podlaskiej.

W 1989 roku od zespołu odłączyła się Kapela Ludowa „Społem”, ale chór pozostał aktywny – prowadzony przez kolejnych dyrygentów i wspierany przez ludzi, dla których śpiew był prawdziwą pasją.

Ostatnie spotkanie – z wdzięcznością i spokojem

Podczas listopadowego spotkania chórzyści wspominali dawne lata: próby, koncerty, wyjazdy i zabawne sytuacje, które do dziś wywołują uśmiech. W rozmowach powtarzała się świadomość, że choć formalne struktury się zamykają, to więzi – i miłość do śpiewu – pozostają.

Andrzej Charytoniuk, dyrygent prowadzący chór przez ponad dwadzieścia lat, podkreślał, że mimo zmian personalnych w zespole zawsze jedno pozostawało niezmienne: chęć wspólnego tworzenia muzyki.

Historia zapisana w książce

Na zakończenie działalności ukazała się publikacja Jerzego Trudzika pt. „Gdzie śpiew, tam dobrzy ludzie. Opowieść o Chórze ‘Społem’ PSS w Białej Podlaskiej”. To rzetelna, spokojna opowieść dokumentująca siedemdziesięcioletnie dzieje zespołu – od pierwszych lat działalności po czasy współczesne. Książka stała się symbolicznym domknięciem historii chóru.

Co zostaje na przyszłość?

Choć chór „Społem” kończy działalność organizacyjną, jego członkowie podkreślają, że śpiew zawsze był częścią ich życia – i tak pozostanie. Wielu zamierza kontynuować swoją pasję w innych zespołach lub po prostu dla własnej przyjemności.

Pozostają też fotografie, nagrania i wspomnienia, które pokazują, jak wiele osób przewinęło się przez te siedem dekad wspólnego muzykowania. To nie jest historia o zniknięciu – lecz o spokojnym zamknięciu pięknego, wieloletniego rozdziału.



Tekst i zdjęcia: Sylwia Gdela

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.