Mroźna noc, gorący parkiet. Studniówka LO im. KEN w Siemiatyczach /WIDEO/
lut 2026
Wyszli na parkiet krokiem poloneza, by na sto dni przed maturą przetańczyć całą noc. W sobotę, 31 stycznia, odbyła się studniówka Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Siemiatyczach.
Polonez na studniówce to nie tylko tradycja, ale także ważny symbol. Jako polski taniec narodowy od wieków otwierał uroczyste bale i podkreślał rangę wydarzenia. Tańczony na studniówce oznacza moment przejścia – pożegnanie szkolnej codzienności i wejście w dorosłość. Wspólny taniec służy również budowaniu poczucia wspólnoty i nadaje studniówce wyjątkowy, podniosły charakter.Studniówka, odbywająca się w ostatnią sobotę stycznia, była największym tegorocznym balem tego typu w powiecie siemiatyckim. Z maturzystami bawili się uczniowie, nauczyciele, dyrekcja szkoły, rodzice oraz zaproszeni goście.
Starosta siemiatycki Mariusz Cieślik, występujący na studniówce w podwójnej roli – przedstawiciela lokalnego samorządu oraz rodzica tegorocznego maturzysty – zwracając się do zgromadzonych na sali balowej, wspominał swoją studniówkę sprzed lat, życzył wszystkim dobrej zabawy, a uczniom powodzenia na maturze.
Bożena Krzyżanowska, dyrektor LO w Siemiatyczach, życząc młodzieży udanej studniówki oraz dobrze zdanej matury, mówiła: – Nie bójcie się marzyć i spełniać marzenia.
W imieniu rodziców tegorocznych maturzystów głos zabrali Agnieszka Walczuk oraz Mariusz Pieńkowski. W ich przemówieniu padły słowa znanej piosenki Marka Grechuty: „Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy”. Rodzice nazwali studniówkę wyjątkową nocą, która zapisze się na kartach historii szkoły i do której po latach będzie można wracać we wspomnieniach.
Zobacz Galerię
Studniówkę prowadzili przedstawiciele maturzystów: Izabela Panasiuk i Gabriel Sawczuk oraz Sylwia Sadowa i Mateusz Kuźmik. W balu uczestniczyli uczniowie czterech klas, których wychowawczyniami są: Barbara Łuba, Jolanta Kalinowska, Monika Basista oraz Hanna Nielipińska.
Przechodząc od części oficjalnej do tanecznej, uczniowie – należący również do Zespołu Pieśni i Tańca „Małe Podlasie” – zatańczyli walca, a następnie zaprosili do tańca swoich gości.
|
|
I tak przetańczyli tę styczniową, mroźną noc, która była wielkim krokiem ku temu, co przed nimi – ku egzaminowi dojrzałości.



0 komentarze