Problemy na wielkiej inwestycji Wod-Kan
sie 2021
Bialskie wodociągi wyjaśniają, dlaczego usługodawca nie został zgłoszony jako podwykonawca przez firmę wykonującą dla miasta dużą inwestycję i nie otrzymał ponad 100 tys. zł zapłaty. Sprawa została zgłoszona na policję.
Firma Geowiert robiła wykopy pod studnie i odwodnienie w związku z inwestycją pod nazwą „Przebudowa i modernizacja przepompowni centralnej w Białej Podlaskiej” wykonywanej w ramach projektu modernizacji oczyszczalni ścieków opiewającego na 85 mln zł, w tym 45 mln zł stanowi dofinansowanie unijne.Główny wykonawca nie zgłosił Geowiertu jako podwykonawcy. Na koniec nie chce zapłacić ostatniej z faktur, gdyż, jak nam powiedział prezes, została wystawiona „niezgodnie z umową”. Usługodawca czuje się wyrolowany. Zażądał zapłaty od spółki Wod-Kan, ale ta nie ma w tej chwili podstaw do zapłaty. Dyrektor Beata Jasińska w rozmowie z nami stwierdza, że sprawa jest wyjaśniana. - Nie wiemy w tym momencie, dlaczego wykonawca nie zgłosił tej firmy. Powinien to zrobić. Zwracaliśmy się dwa razy z prośbą o wyjaśnienie i na ten moment nie ma odpowiedzi. Minęło kilka dni, więc czekamy dalej. Trudno powiedzieć więcej w tej sytuacji, jeśli nie znamy zapisów umowy wykonawcy z tą firmą. Mogę jedynie potwierdzić, że usługa została wykonana. Wynajęte pompy odwadniały wykop pod przepompownię awaryjną przy ul. Mickiewicza – powiedziała dyrektor.
Leszek Izdebski z firmy Geowiert zawiadomił policję. Czuje się oszukany. Otrzymał zapłatę za część prac, a za część wycenioną na ponad 100 tys. zł nie. Chodzi o pieniądze za dodatkowe pompy odwadniające, które nie były ujęte w umowie. Była potrzeba zamontowania, więc zamontował. - Rzeczywiście nie wszystko było ujęte w umowie na piśmie, ale była też umowa ustna. Pracownik od wykonawcy zapewniał, że wszystko jest uzgodnione z prezesem. Nie miałem podstaw nie wierzyć, bo wcześniej była taka sytuacja, że po ustnym uzgodnieniu bez problemu zapłacili – wyjaśnia Leszek Izdebski. Podkreśla, że brak zapłaty grozi bankructwem jego firmie, bo wziął kredyt, żeby dokupić pompę w związku z tym zleceniem.
Prezes firmy wykonującej inwestycję, nie wdając się w szczegóły, stwierdził, że zapłaci, jeżeli faktura będzie zgodna z umową, a ta nie obejmuje dodatkowych pomp, więc należność za usługę powinna być niższa.
BM [ja]


0 komentarze