Seniorzy przełamali się opłatkiem
gru 2024
Seniorzy z powiatu siemiatyckiego zgromadzili się na spotkaniu opłatkowo-integracyjnym. Zawsze czekają na nie z lekką niecierpliwością i tęsknotą, by po raz kolejny zobaczyć znajomych, przyjaciół przełamać się opłatkiem i złożyć sobie życzenia. Przychodzą z bliska i daleka, są eleganccy, uśmiechnięci, gotowi by wspólnie spędzić czas przy stole, rozmowach i kolędowaniu. W czwartek, 12 grudnia odbyło się spotkanie opłatkowe zorganizowane przez Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów Zarząd Rejonowy w Siemiatyczach.
Zebranych przy odświętnie nakrytych i suto zastawionych stołach witała jak zawsze z serdecznym uśmiechem prezes siemiatyckiego oddziału Związku Emerytów, Irena Bator. Wszystkim zebranym: seniorom i gościom złożyła życzenia, a pamiętając o zmarłych poprosiła o chwilę ciszy. Podziękowała za życzliwość lokalnych władz, instytucji i osób prywatnych, które pomogły w przygotowaniu spotkania, ale też przez cały rok nie odmawiają pomocy seniorom. Życzenia składali zaproszeni goście, przedstawiciele władz miasta i powiatu siemiatyckiego, a księża kościoła katolickiego i prawosławnego odczytali fragment Ewangelii i poprowadzili modlitwę.Wzorem ubiegłych lat, dbając o zdrowie i bezpieczeństwo swoje i innych zrezygnowano ze wspólnotowego łamania się opłatkiem, a każdy złożył życzenia osobom siedzącym obok niego, dzieląc się przy tym opłatkiem i prosforą. Życzono sobie przede wszystkim zdrowia, często można było usłyszeć też słowa: „abyśmy za rok doczekali”. Nikt nie śpieszył się do domu. Wspólnemu kolędowaniu, rozmowom i pamiątkowym fotografiom nie było końca.
Spotkanie zorganizowano w Siemiatyckim Ośrodku Kultury dzięki wsparciu finansowemu powiatu siemiatyckiego ze środków PFRON, instytucji która rokrocznie wspiera tutejszych seniorów.
I kto wie, może dla niektórych było to jedyne takie spotkanie w gronie przyjaciół. Bywa tak, że rodzina jest daleko, zbyt daleko by spotkać się przy stole w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Pozostają telefony i internet, którym seniorzy posługują się zupełnie dobrze. A bywa też, że dzieci mieszkające na drugim krańcu kraju czy świata zaglądają na strony internetowe, by odnaleźć relacje z takich spotkań opłatkowych, zobaczyć uśmiechniętych rodziców czy dziadków. To trochę uspokaja stęsknione serca i daje pocieszenie, że rodzic – choć daleko, to nie jest sam.


0 komentarze