Straciłby prawo jazdy, ale… wcale go nie miał
kwi 2026
Policjanci zatrzymali do kontroli motocyklistę, który popisywał się jazdą na jednym kole. Choć zgodnie z nowymi przepisami powinni zatrzymać mu prawo jazdy, okazało się, że 28-latek już dawno stracił uprawnienia. Odebrano mu je w 2025 roku za jazdę pod wpływem alkoholu. Teraz odpowie zarówno za niebezpieczny manewr, jak i za kierowanie bez uprawnień.
W niedzielę, 5 kwietnia, tuż przed godz. 17.00, policjanci ruchu drogowego pełniący służbę na ul. Długiej w Sulbinach zatrzymali do kontroli kierującego motocyklem, który wykonywał niebezpieczny manewr jazdy na tylnym kole.– Jak ustalili funkcjonariusze, 28-latek celowo doprowadził do utraty styczności jednego z kół z nawierzchnią, czym wypełnił znamiona wykroczenia z art. 86c Kodeksu wykroczeń – informuje podkom. Małgorzata Pychner, rzecznik prasowa KPP Garwolin. Dodaje, że zgodnie z obowiązującymi przepisami policjanci zatrzymaliby kierowcy prawo jazdy.
Okazało się jednak, że mężczyzna nie miał już czego stracić. Uprawnienia zostały mu odebrane w 2025 roku za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.
W związku z tym 28-latek odpowie nie tylko za niebezpieczną jazdę, ale również za kierowanie pojazdem mechanicznym bez wymaganych uprawnień. Policjanci sporządzili dokumentację, która trafi do sądu wraz z wnioskiem o ukaranie.
Policja przypomina, że od 30 marca br. obowiązują przepisy wprowadzające zakaz kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem w sposób powodujący celowy poślizg kół lub celową utratę styczności z nawierzchnią choćby jednego z kół pojazdu.
Na podst. inf. KPP




0 komentarze