Mińsk Mazowiecki

W oczekiwaniu na drugi tor

27
sty 2026

To nie jest tylko kwestia ambicji – tak powiat miński uzasadnia swoje wieloletnie starania o modernizację linii kolejowej między Warszawą a Mińskiem Mazowieckim i uzupełnieniem jej o drugą parę torów. Dlaczego jest to dla niego tak ważna sprawa?

Kilka dni temu pisaliśmy o trwającej na terenie powiatu mińskiego odbudowie sieci połączeń autobusowych: https://minskmazowiecki.podlasie24.pl/region/zabudowywanie-dziury-po-pks-ach-20260123182207 To nie jest jedyne działanie na rzecz usprawnienia publicznego transportu. Od kilku lat samorządy z terenu powiatu chodzą za decydentami kolejowymi, by w planach modernizacji infrastruktury uwzględnili budowę dodatkowej pary torów między Mińskiem Mazowieckim a Warszawą.

Z racji geograficznej bliskości miasto i powiat są mocno związane gospodarczo ze stolicą. Mnóstwo osób dojeżdża tam codziennie do pracy, na studia, w sprawach urzędowych albo żeby skorzystać z bogatszej oferty kulturalnej i handlowej. Kursujące na tym odcinku pociągi są mocno zatłoczone, szczególnie w godzinach szczytu. A więcej nie da się ich już puścić, bo jest to fragment międzynarodowej linii Moskwa-Warszawa-Berlin. Jej ostatnia modernizacja miała miejsce ponad 20 lat temu, na przełomie XX i XXI wieku. Ale nawet gdyby unowocześnić ją ponownie, zastąpić kilka jednopoziomowych przejazdów wiaduktami lub tunelami i zamontować jeszcze lepsze systemy sterowania, to z jednej pary torów dużo większej przepustowości już się nie wyciśnie. Dalekobieżnych pociągów pasażerskich oraz pociągów towarowych jest tam po prostu zbyt dużo.

Zrodził się więc pomysł, żeby pociągi regionalne i lokalne wyprowadzić na drugą, biegnącą równolegle parę torów. – Dzisiaj hierarchia wygląda tak, że w razie jakiejś awarii czy innych problemów, pociągi Kolei Mazowieckich i SKM są na ostatnim miejscu. Nie ma tygodnia bez jakiejś awarii, która skutkuje opóźnieniem tych pociągów. Dlatego dwa dodatkowe tory są kluczowe. One stworzą techniczną możliwość doprowadzenia SKM do samego Mińska Mazowieckiego i zwiększenia liczby kursów ponad dwa razy – tłumaczy starosta miński Remigiusz Górniak.

Lokalne władze (miasta, powiatu i wchodzących w jego skład gmin) upominały się o to od lat, ale PLK miała inne priorytety. Przełom nastąpił jesienią ubiegłego roku, kiedy przy okazji otwarcia wiaduktu w Rembertowie minister Piotr Malepszak publicznie ogłosił, że w pierwszych miesiącach 2026 roku kolej rozpisze przetarg na zaprojektowanie tej linii na odcinku Rembertów-Mińsk Mazowiecki. Mając projekt będzie można potem wpisać tę inwestycję na listę Krajowego Programu Kolejowego. To oznacza, że będzie ona miała zapewnione finansowanie, a w grę wchodzą niemałe pieniądze, rzędu 3 mld zł.

Nie nastąpi to prędko – samo sporządzanie takiej dokumentacji może potrwać dobre dwa lata, a budowa drugie tyle. Jest jednak nadzieja, że pod koniec dekady połączenie między Mińskiem Mazowieckim a Warszawą będzie wydajniejsze.
Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.