Już po raz trzeci z Drelowa wyruszyła pielgrzymka rolkowa do sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej. W tym roku na trasę zdecydowały się 42 osoby. Pielgrzymkę na rolkach można połączyć z pasją sportową, ale przede wszystkim jest to czas modlitwy i powierzania swoich intencji. – Byłam w tamtym roku do pomocy i tak po prostu chwyciło mnie to za serce. Tak bardzo miło, fajnie jest z tymi uczestnikami, którzy jadą na tych rolkach. Ja niestety ze względu na swoją chorobę nie mogę jeździć, ale chociaż tak fizycznie się z nimi łączę. Modlę się o zdrowie dla wszystkich chorych dzieci – mówi siostra Dorota Grzeszuk, radna gminy Drelów. W pielgrzymce po raz drugi uczestniczy także Katarzyna Baranowska z Warszawy. Dołączyła do pielgrzymki dzięki znajomości z Mirosławem Magierem, pomysłodawcą i organizatorem pielgrzymki. – Wiara mnie tutaj oczywiście przyciąga, ale także pasja do rolek. Jest to połączenie właśnie pasji i wiary. Możemy też złożyć swoje intencje – podkreśla. W tym roku modli się między innymi o uzdrowienie oraz za dusze w czyśćcu cierpiące. Pomysłodawcą pielgrzymki jest Mirosław Magier. Jak podkreśla, tegoroczna frekwencja jest bardzo dobra i większa niż podczas poprzedniej edycji. – W tym roku mamy 42 osoby. Przybyła znaczna grupa z Warszawy, mamy przedstawiciela z Białegostoku, z Lublina, z Radomia, a także osoby z okolicznych miejscowości, z okolic Radzynia Podlaskiego i oczywiście z Międzyrzeca – mówi organizator. Mirosław Magiera dodaje też - Wiążemy sport z modlitwą. Pielgrzymowanie na rolkach wymaga jednak odpowiedniego przygotowania. Trasa liczy około 70 kilometrów, dlatego uczestnicy muszą zadbać nie tylko o kondycję, ale również o bezpieczeństwo i logistykę przejazdu.