Klocki nad Bugiem. W Drohiczynie trwa Festiwal Podlaskie z Klocków
wrz 2026
Co można zbudować z klocków? Wszystko albo prawie wszystko. Można się o tym przekonać w Drohiczynie, gdzie trwa dwudniowy Festiwal „Podlaskie z Klocków”. Oczy miłośników klocków zwrócone są na Drohiczyn, gdzie w sobotę i niedzielę (5–6 września) odbywa się Festiwal „Podlaskie z Klocków”. Hala sportowa przy ul. Warszawskiej na te dwa dni zamienia się w prawdziwe królestwo klocków, a Drohiczyn – historyczna stolica Podlasia – staje się Stolicą Klocków.
Przyjeżdżają tu całe rodziny, dzieci i dorośli. Przyjeżdżają z bliska i z daleka. Jedna z par odwiedzających festiwal powiedziała, że decyzję o przyjeździe do Drohiczyna podjęli przy porannej kawie. Przeglądali oferty na weekend i wybrali właśnie Drohiczyn. Przyjechali aż z Łodzi!Takich historii można tu usłyszeć wiele. Jak podkreślają uczestnicy i wystawcy, na tym festiwalu jest czas na rozmowę. To nie jest ogromny, przeładowany festiwal, na którym można tylko poprosić swojego idola o autograf, przybić piątkę i iść dalej, bo czas goni. Tutaj można się zatrzymać, przysiąść, porozmawiać, dopytać i dowiedzieć się czegoś, czego nie usłyszymy nigdzie indziej.
Zwiedzający podkreślają ogromną otwartość gości festiwalowych, którzy przyjechali tutaj z całej Polski, by pokazać swoje prace i opowiedzieć o swojej życiowej pasji – klockach.
A kogo można tu spotkać? Do Drohiczyna przyjechali finaliści telewizyjnego programu „LEGO Masters” – Patryk Bejanrowicz i Łukasz Górecki – oraz podlaski finalista, Łukasz Więcek. Jest także Maciej z kanału „Maciek i Klocki” – pasjonat budowania i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskojęzycznych recenzentów klocków konstrukcyjnych na YouTube. Jest też wiele innych osób, których nazwiska czy pseudonimy są dobrze znane fanom klocków.
Zorganizowano kilkanaście stref budowania z różnych rodzajów klocków. Jest strefa konstruktorów maszyn, są walki robotów, ściana do pisania z klocków, budowa pojazdów, konstrukcje przestrzenne i wiele innych atrakcji. Odbywają się warsztaty z robotyki i konkursy. Można wspólnie budować, bawić się i uczyć. Podziwiać można makiety, budowle i obrazy z klocków przygotowane przez takich budowniczych jak Firan Bricks czy Krzysztof Zieliński.
Mówiąc o Festiwalu „Podlaskie z Klocków”, trzeba też wspomnieć o wypełnionym klockami kajaku. W miasteczku nad Bugiem kajak musi być, więc jest i na festiwalu. W tym roku są nawet dwa. I od rana do wieczora cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
W kajakach znajdują się setki klocków – przeróżnych rodzajów i kształtów. Można w nich szperać, szukać i wybierać. Wybrane klocki można potem kupić. Można znaleźć brakujące elementy albo wyszperać prawdziwe klockowe perełki. Niezależnie od tego, co wpadnie nam w oko, płacimy jedną cenę, ponieważ klocki z kajaka sprzedawane są na wagę.
Stojąc przez chwilę przy tej wyjątkowej kolekcji, można się przekonać, co znaczy „zanurzyć się w kajaku”. Jak podkreślają uczestnicy – jest to jedyny festiwal klocków, na którym klocki są w kajakach.
Zobacz Galerię
Festiwal już po raz czwarty został zorganizowany przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Drohiczynie. Jego pomysłodawcą, a do dziś także organizatorem i uczestnikiem, jest dyrektor MGOK Rafał Siwek, który mówi o sobie AFOL – Adult Fan of LEGO, czyli dorosły fan klocków.
„Podlaskie z Klocków” odbywa się w dniach 5–6 września, w godzinach 10.00–18.00, w Hali Sportowej przy ul. Warszawskiej 51 w Drohiczynie.
Patronat medialny nad festiwalem, który uczy i bawi, sprawują Katolickie Radio Podlasie oraz portal podlasie24.pl.



0 komentarze