1,7 promila i ucieczka przed policją po drodze ekspresowej
paź 2026
Pijany 28-latek, stwarzający poważne zagrożenie na trasie S17, został zatrzymany przez policjantów z Pilawy po tym, jak mimo wyraźnych sygnałów nie zatrzymał się do kontroli. Mężczyzna był nietrzeźwy – miał w organizmie 1,7 promila alkoholu. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
W środę, 14 października, około godz. 22 na wysokości miejscowości Miętne, na drodze ekspresowej S17 w kierunku Warszawy, doszło do niebezpiecznej sytuacji. Policjanci z Posterunku Policji w Pilawie zauważyli jadącego przed nimi Forda, którego kierowca nie potrafił utrzymać prawidłowego toru jazdy. Pojazd zjeżdżał naprzemiennie z prawego pasa na lewy, zahaczał o pas zieleni, a nawet odbijał w stronę barier energochłonnych.– W pewnym momencie Ford bez sygnalizowania wjechał prosto przed radiowóz, zmuszając policjantów do gwałtownego hamowania. Mundurowi natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, ale kierowca zamiast się zatrzymać… zaczął uciekać. Zwalnianie, nagłe hamowania, chaotyczne manewry – wszystko to na ruchliwej ekspresówce. Kierowca zignorował polecenia i zjechał na węźle w Lipówkach. Policjanci zatrzymali go, gdy wjechał w zarośla. Jeden z nich otworzył drzwi od strony pasażera, wyjął kluczyki i unieruchomił pojazd, zanim mężczyzna zdążył podjąć kolejną próbę ucieczki.
Za kierownicą siedział 28-latek. Badanie alkomatem wykazało 1,7 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił prosto do policyjnej celi – informuje kom. Małgorzata Pychner, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
W piątek, 16 października, podejrzany usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Na podstawie informacji KPP w Garwolinie.



0 komentarze