Abp Tadeusz Wojda po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech
sie 2026
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC wyraził swoje współczucie po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło 12 osób, a wiele innych zostało poważnie rannych.
– Modlę się o życie wieczne dla tragicznie zmarłych ofiar wypadku oraz o powrót do zdrowia dla rannych – powiedział abp Tadeusz Wojda. Hierarcha objął modlitwą także rodziny ofiar oraz osoby poszkodowane w wypadku. Podkreślił, że w obliczu tragedii szczególnie potrzebne są ukojenie, siła i nadzieja.– Proszę Boga o dar ukojenia ich bólu, a także o siłę i nadzieję, które pomogą im przetrwać te niezwykle trudne chwile – zaznaczył przewodniczący KEP.
Na zakończenie abp Wojda zwrócił się z modlitwą za zmarłych i rannych. – Niech dobry Bóg przyjmie zmarłych do swego Królestwa, a rannym i ich bliskim udzieli potrzebnych łask – powiedział. /BP KEP/
Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
W nocy z soboty na niedzielę, 16 sierpnia 2026 roku, na autostradzie M3 w okolicach Mezőkeresztes na Węgrzech doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru. Pojazdem podróżowało 57 pielgrzymów oraz dwóch kierowców. Grupa wracała z pielgrzymki do Medziugorie w Bośni i Hercegowinie. Wyjazd organizowało biuro turystyczne z Iwonicza-Zdroju.
Pielgrzymi pochodzili z Podkarpacia. Wśród uczestników byli m.in. mieszkańcy gminy Lubenia, w tym miejscowości Siedliska, a także osoby związane ze Strzyżowem, Rzeszowem, Leżajskiem i Jasłem. Jak wynika z informacji przekazywanych przez lokalne władze, wszystkie ofiary śmiertelne były mieszkańcami Podkarpacia.
Autokar należał do firmy przewozowej zarejestrowanej w Osieku Jasielskim. Według informacji przekazanych przez właściciela firmy pojazdem kierowało dwóch doświadczonych kierowców.
Do wypadku doszło około godz. 1 w nocy. Autokar, jadący w kierunku Nyíregyházy, zjechał z drogi, wpadł do rowu i przewrócił się. W wyniku tragedii zginęło 12 osób, a 10 zostało ciężko rannych. Pozostali uczestnicy odnieśli lżejsze obrażenia.
Węgierskie służby prowadzą postępowanie w sprawie przyczyn tragedii. Wstępne ustalenia wskazują, że kierowca mógł zasnąć za kierownicą, jednak dokładny przebieg i przyczyny wypadku są nadal wyjaśniane.



0 komentarze