Z Sarnak do Serca Jezusa. Pielgrzymowali, aby podziękować za dar bierzmowania /WIDEO/
wrz 2026
Sobotni poranek, 26 września, kilkudziesięcioosobowa grupa wiernych z parafii Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Sarnakach, rozpoczęła Mszą Świętą w swoim kościele parafialnym. Jednak po skończonej Eucharystii nie poszli do domów, a ruszyli w drogę. Najpierw na stację PKP, dalej pociągiem do Siemiatycz Stacji, a następnie już na własnych nogach do Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza w Milejczycach.
W pielgrzymce, której główną intencją było dziękczynienie za dar sakramentu bierzmowania, uczestniczyło około 50 osób. Była to młodzież, która zaledwie kilka dni wcześniej przystąpiła do bierzmowania, a także ich rodzice, rodzeństwo, przyjaciele i inni parafianie. Na zaproszenie proboszcza parafii ks. Andrzeja Jakubowicza ruszyli na pątniczy szlak, by podziękować za bierzmowanie. Wraz z księdzem proboszczem i parafianami z Sarnak w drogę ruszyli przedstawiciele wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie, którzy stanowili filar pielgrzymkowej grupy muzycznej.Pielgrzymka, która rozpoczęła się od podroży pociągiem przyciągała uwagę innych podróżnych, którzy zapewne nieczysto w pociągu spotykają ludzi z krzyżem, transparentami i kapłana ze stułą. Dla pątników było to najlepsze rozwiązanie, by bezpiecznie przekroczyć rzekę Bug i ominąć drogę krajową 19, gdzie z powodu trwającej budowy pełno jest objazdów, serpentyn, czy zwężanych pasów. Z drugiej strony było to właśnie wyjątkowe świadectwo wiary w przestrzeni, gdzie może na co dzień nie ma miejsca na modlitwę.
Z dworca kolejowego Siemiatycze-Stacja ruszyli pieszo przez Oksiutycze, Grabarke, Kajankę i Żerczyce do miejsca, gdzie bije Serce Pana Jezusa Dobrego Pasterza, do Sanktuarium w Milejczycach. Łatwo nie było, bo niemal na całej trasie padał deszcz, który czasem uniemożliwiał grę na gitarze, czasem utrudniał śpiew, moczył buty, przemaczał ubrania. Ale modlitwa i śpiew dodawały sił. Był czas na różaniec, nabożeństwo drogi krzyżowej oraz drogę światła. Pielgrzymi wysłuchali też konferencji o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.
Po południu pielgrzymi dotarli do celu, do Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza w Milejczycach. Tutaj być może zaskoczeniem były tłumy pątników z całej Polski, którzy wypełniali kościół i otaczający plac. Jednak pomimo tłumu była też cisza i spokój, jakich często brakuje nam w życiu.
Zwieńczeniem pielgrzymowania była Msza Św. Przewodniczył jej ks. Andrzej Jakubowicz, homilię wygłosił ks. Mariusz Rosłon, pełniący pomoc duszpasterską w parafii w Milejczycach. Kapłan mówił o prośbach jakie każdego dnia odczytywane są przed milejczyckim wizerunkiem Jezusa Dobrego Pasterza, zachęcał by nie bać się prosić o potrzebne łaski, ale też by pamiętać o przyjmowaniu komunii św. wynagradzającej za grzechy swoje i całego świata.
Odczytano Akt Zawierzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, pielgrzymi odmówili też Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Był też czas na modlitwę indywidualną, na osobiste przylgnięcie do Serca Jezusa. - Wracamy umocnieni. Nie wiemy, co przeniesie jutro, ale wiemy, że nie jesteśmy sami - powiedziała jedna z pątniczek.
Zobacz Galerię
zdjęcia z pociągu: Mateusz Stefaniuk


0 komentarze