Chcą zebrać 4 miliony butelek i puszek. Strażacy z OSP Żabce walczą o nowy wóz bojowy /AUDIO/
lip 2026
Cztery miliony butelek i puszek kaucyjnych – taki cel postawili sobie strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Żabcach. Dochód z ich zwrotu ma zostać przeznaczony na zakup nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego. W akcję może włączyć się każdy, oddając opakowania lub przekazując ich równowartość na internetową zbiórkę.
– To akcja, jakiej jeszcze nie było. Chcemy zebrać cztery miliony butelek i puszek kaucyjnych na nowy wóz bojowy dla naszej jednostki. Marzy nam się, aby nowy samochód dotarł do nas w przyszłym roku, kiedy będziemy obchodzić 100-lecie OSP Żabce – mówi Patryk Kurowski, wiceprezes i naczelnik jednostki.Strażacy nie wyznaczyli terminu zakończenia zbiórki. Jak podkreślają, najważniejsze jest dotarcie do jak największej liczby osób. Już dziś wsparcie napływa nie tylko z regionu, ale również z Krakowa, Wrocławia, Poznania, Trójmiasta i wielu innych miejsc w kraju. Osoby, które nie mogą przekazać butelek bezpośrednio, zwracają je w swoich miejscowościach, a uzyskane środki wpłacają na internetową zrzutkę.
Postępy akcji można śledzić na stronie ospzabce.pl, gdzie działa licznik zebranych butelek oraz mapa pokazująca, z jakich części Polski napływa pomoc.
Nowy samochód ratowniczo-gaśniczy kosztuje około 1,5 miliona złotych. – Cztery miliony butelek brzmią jak ogromna liczba, ale jeśli cztery miliony osób oddadzą po jednej butelce lub puszce, okaże się, że to wcale nie jest nierealne. Chcemy wspólnie z mieszkańcami zapracować na ten samochód – podkreśla Patryk Kurowski.
Nowy wóz ma zwiększyć gotowość bojową jednostki, ale będzie również inwestycją w przyszłość. W OSP Żabce działa Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, a w tym roku powstała także Dziecięca Drużyna Pożarnicza.
– To, co uda nam się wypracować dzisiaj, zostanie dla młodych strażaków. Chcemy zostawić im nowoczesny sprzęt i dobre warunki do dalszego rozwoju – dodaje naczelnik.



2 komentarze
4 mln butelek, a gmina liczy około 10 tys. mieszkańców, czyli na 1 mieszkańca przypada 400 butelek - marzenie ściętej głowy. A może by tak niektóre " tłuste koty" np. byli posłowie z Międzyrzeca Podlaskiego, byli wójtowie, byli burmistrzowie międzyrzeccy, itp. przekazali nadmiar " siana" na ten cel. Jeszcze myślący logicznie mieszkaniec międzyrzeckiej wspólnoty.
Sam Międzyrzec ma 16k plus wsie wchodzące w skład gminy kolejne 10k. Ale fakt to i tak dużo. Ale czemu 4 miliony to daje 2 miliony gotówki a wóz kosztuje 1,5mln