Siła jest w nas – w gminie Siemiatycze odbyły się warsztaty samoobrony kobiet
lis 2025
Ważne, by wiedzieć, jak zachować się w przypadku zagrożenia. Tego uczyły się panie – mieszkanki gminy Siemiatycze podczas warsztatów z samoobrony.
Warsztaty pod hasłem „Bezpieczna Podlasianka” odbyły się we wtorek, 18 listopada, w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej w Czartajewie. Uczestniczyło w nich 30 kobiet, bo – jak wcześniej ustalono – to maksymalna grupa, w jakiej można takie zajęcia przeprowadzić tak, by instruktorzy mieli bezpośredni kontakt z każdą uczestniczką zajęć.Zajęcia te miały na celu przekazanie paniom praktycznych i prostych sposobów na poradzenie sobie z napastnikiem, jednak celem numer jeden było zwiększanie świadomości i bezpieczeństwa kobiet. Warsztaty zostały zorganizowane wspólnym staraniem Podlaskiej Rady Kobiet i gminy Siemiatycze przy wsparciu Województwa Podlaskiego. Zajęcia w sposób profesjonalny prowadzili instruktorzy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Wszystkie uczestniczki ćwiczyły z wielkim zaangażowaniem, dzieliły się też osobistymi doświadczeniami i przeżyciami dotyczącymi bezpieczeństwa lub jego zagrożenia. Na koniec z uśmiechem i satysfakcją odbierały certyfikaty wręczane przez instruktorów oraz Halinę Leszczyńską – przedstawicielkę gminy Siemiatycze, a jednocześnie Podlaskiej Rady Kobiet.
– Panowie tłumaczyli wszystko bardzo zrozumiale – powiedziała po warsztatach jedna z uczestniczek i dodała: – Nie miałam pojęcia, że są tak dobre sposoby samoobrony.



8 komentarze
Na załączonym zdjęciu kto się dostał na to szkolenie osoby które pracują w gminie albo są dobrymi znajomymi Wójta. Panie, które stać na takie szkolenie, a zabrały miejsca innym osobom. Super, że mamy takie czasy, ale może to w końcu się skończy i te Panie zrozumieją, że na ich miejscu mogły by być Panie - które nie mają funduszy a przez ich chciwość i brak taktu straciły możliwość uczestniczenia w tym kursie. Pokory i skromności brakuje.
Szanowna Pani, ogłoszenie o rekrutacji chętnych na warsztaty było zamieszczone na stronie gminy i Facebooku z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym. Było też przez wiele osób udostępnione na ich kontach. W związku z tym, informacja o nim była dostępna dla wszystkich. Wszystkie panie, które zgłosiły się na warsztaty -telefonicznie, na podany w ogłoszeniu numer - zostały wpisane na listę uczestników . Ani jednej osobie nie odmówiono udziału w warsztatach. Gdyby pań chętnych do udziału w nich było czterdzieści, też znalazłyby się na tej liście. Niestety, okazało się, że na ww. zajęcia wpisało się mniej niż trzydzieści osób i musieliśmy w ostatnim dniu poszukiwać i namawiać do udziału jeszcze kilka pań. Wdzięczna będę, zatem, za informację, komu konkretnie odmówiono udziału w tych warsztatach, bo z informacji, które posiadam, takich osób nie ma. Z poważaniem Halina Leszczyńska Członkini Podlaskiej Rady Kobiet
wam się już od tej nowomody poprzewracało nie powiem gdzie, słuchać już nie można tych określeń typu ministry, i tych innych .......czyni, -ini, -yni, te feminatywy zidiociły nasz słownik, chora nowomowa, celowo wprowadzana przez lewactwo, i nawet psl trzymający się korzeni chrześcijańskich, czy oby na pewno, też w to wszedł?
warsztaty były darmowe mogła Pani wziąć udział , ilość miejsc nie była ograniczona oczywiście jeśli jest Pani mieszkanką gminy
Pan nie potrafi czytać miejsc było tylko 30 i więcej nie przewidziano. Kilka osób dzwoniło i już nie było miejsc.
cytat i tekstu ,,jak wcześniej ustalono – to maksymalna grupa, w jakiej można takie zajęcia przeprowadzić tak, by instruktorzy mieli bezpośredni kontakt z każdą uczestniczką zajęć".
Ilość miejsc ograniczona 30 a Panie które wzięły udział to p.o. dyrektora żłobka, psycholog, urzędniczki itd.
a pozniej bedzie bilbord ze zupa byla za slona i podbite oko u mezczyzny