Z Drohiczyna wyruszył 4. Motocyklowy Rajd Pamięci Armii Generała Andersa /AUDIO/
cze 2026
Motocykliści z całej Polski rozpoczęli w Drohiczynie 4. Motocyklowy Rajd Pamięci Armii Generała Andersa. Wyprawa, organizowana przez Stowarzyszenie Kocham Polskę, ma charakter nie tylko motocyklowy, ale przede wszystkim patriotyczny i edukacyjny. Jej uczestnicy chcą przypominać o losach Polaków, którzy wraz z Armią Generała Andersa przeszli szlak z dalekiej Syberii do Polski, a także oddać hołd tym, którzy nie wrócili do Ojczyzny.
W grupie, która wyruszyła śladami Armii Andersa aż do Tanzanii, są motocykliści z różnych regionów Polski. To osoby reprezentujące rozmaite środowiska i wykonujące różne zawody. Wśród uczestników rajdu jest także burmistrz Drohiczyna Wojciech Borzym. Łączy ich przywiązanie do historii, patriotyzm oraz idea wyrażona w haśle Stowarzyszenia Kocham Polskę: „Kocham Polskę – i Ty ją kochaj”.Przygotowaniem do rozpoczęcia rajdu był Motocyklowy Rajd Papieski, który w sobotę (6 czerwca) przejechał trasą Siedlce – Korczew – Drohiczyn. Wieczorem motocykliści, którzy już zgromadzili się w Drohiczynie, złożyli kwiaty na mogiłach żołnierzy spoczywających na tutejszym cmentarzu oraz modlili się przy grobie ks. Michała Wilniewczyca. Kapłan ten przeszedł szlak Armii Andersa, otaczając opieką cywilów, szczególnie dzieci. Nazywany jest opiekunem polskich sierot, a motocykliści uznają go za patrona Rajdu Pamięci Armii Generała Andersa.
Niedzielne uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą. Następnie uczestnicy złożyli kwiaty przy tablicy upamiętniającej śp. Wiktora Węgrzyna, twórcę Rajdu Katyńskiego. Po spotkaniu z biskupem drohiczyńskim Piotrem Sawczukiem i otrzymaniu pasterskiego błogosławieństwa wyruszyli w drogę.
Zarówno podczas sobotnich, jak i niedzielnych wydarzeń motocyklistom towarzyszyła grupa osób, którym bliskie są podobne wartości i ideały patriotyczne. Nie podróżują oni jednak na motocyklach, lecz konno. To członkowie Szwadronu Kawalerii Ochotniczej z Siemiatycz, która to grupa w miniony weekend organizowała manewry „Patrol Nadbużański 2.0”.
Motocykliści są już w drodze. Jak podkreśla Grzegorz Brzeski ze Stowarzyszenia Kocham Polskę Oddział Kaszuby, nie są to zwykłe wyjazdy motocyklowe, lecz wyprawy patriotyczne, których celem jest pielęgnowanie pamięci historycznej. Tegoroczna trasa prowadzi śladami Armii Generała Andersa do Tanzanii. Choć rajd ma charakter motocyklowy, pokonanie całej trasy wyłącznie na dwóch kołach nie jest możliwe, dlatego uczestnicy będą korzystać również z innych środków transportu.
Do Afryki od 1942 roku trafiło ponad 18 tysięcy Polaków, głównie kobiet i dzieci. Do samej Tanzanii dotarło blisko 7 tysięcy osób. Wielu z nich pozostało tam na zawsze. Po ponad 80 latach uczestnicy rajdu chcą odwiedzić miejsca ich spoczynku, zapalić znicze pamięci i oddać hołd rodakom, których wojenne losy zaprowadziły daleko od Ojczyzny.
Rajd potrwa do 28 czerwca. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły Katolickie Radio Podlasie oraz portal Podlasie24.
Rozmowa Agnieszki Bolewskiej-Iwaniuk z Grzegorzem Brzeskim:
| https://archiwum.radiopodlasie.pl/NEW/2026/06/08/motocyklisci-z-calej-polski-w-drohiczynie-rozpoczeli-4-rajd-pamieci-armii-generala-andersa/ |


7 komentarze
Trasa była chyba Siedlce-Korczew -Drohiczyn
Tak pisze w artykule...Czytamy ze zrozumieniem ..................Motocyklowy Rajd Papieski, który w sobotę (6 czerwca) przejechał trasą Siedlce – Korczew – Drohiczyn.
Co do Tanzanii też mam poważne obiekcje -Armmi Andersa tam na pewno nie było -chodzi chyba o Tunezje i Tobruk.Szanowna Pani redaktor chyba nie była zbyt uważna na lekcjach historii (szczególnie okresu II Wojny Światowe) i geografii.
Armia Andersa nie stacjonowała tam jako regularna jednostka wojskowa, ale żołnierze wraz z tysiącami ewakuowanych cywilów i rodzin (głównie kobiet i dzieci) dotarli na tereny dzisiejszej Tanzanii (wówczas Tanganiki). W miejscowości Tengeru u podnóża góry Meru w 1942 roku założono największe osiedle polskich uchodźców w Afryce..... Chyba pan nie uważał na lekcji historii... Pozdrawiam - sympatyk rajdu , kolega uczestniczących motocyklistów
a pan szanowny niech wywiadu posłucha, chyba u laryngologa dawno nie był a pora, w wywiadzie jasno powiedziane dlaczego akurat do Tanzanii, z tym pouczaniem warto sie wstrzymać czasem
Szanowny Panie Vilkasie. Bardzo dziękuję za wnikliwą lekturę mojego artykułu. Zachęcam też do kliknięcia w link i posłuchania wywiadu z motocyklistą. Wg mnie jest jeszcze ciekawszy niż słowo pisane. Co do trasy IV Rajdu Pamięci Armii Generała Andersa, to nie pozostaje mi nic innego niż potwierdzić, że celem rajdu jest Tanzania. Gdy od roku 1942 docierali tam Polacy w niełatwej drodze z Sybiru, kraj ten nosił nazwę Tanganika. Może dlatego umknęło to komuś na lekcjach historii czy geografii. Ale nigdy nie jest za późno, by uzupełnić wiedzę. Zapraszam do śledzenia tej niezwykłej wyprawy. A jej uczestników serdecznie pozdrawiam.
Ale oni serio jadą do Tanzanii... Pani redaktor tu nic nie winna.