Ostatnie pożegnanie śp. ks. prałata Sławomira Niewęgłowskiego
paź 2026
W atmosferze modlitwy i wdzięczności za dar życia oraz kapłańskiej posługi 15 października w Radzyniu Podlaskim odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. prałata Sławomira Niewęgłowskiego, pułkownika rezerwy. Zmarły kapłan przez 38 lat służył Bogu i ludziom, w tym przez 25 lat w Ordynariacie Polowym Wojska Polskiego.
Mszy świętej pogrzebowej w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim przewodniczył biskup siedlecki Kazimierz Gurda. Eucharystię koncelebrowali biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, biskup drohiczyński Piotr Sawczuk, biskup Grzegorz Suchodolski oraz arcybiskup Andrzej Dzięga. W liturgii uczestniczyło również 263 kapłanów z diecezji siedleckiej i drohiczyńskiej, archidiecezji lubelskiej i zielonogórsko-gorzowskiej oraz innych diecezji.Podczas liturgii biskup Kazimierz Gurda wspominał gorliwą posługę zmarłego kapłana wśród żołnierzy oraz wiernych w parafiach diecezji siedleckiej. Wyraził również współczucie i duchową bliskość z pogrążonymi w żałobie mamą zmarłego, jego rodzeństwem i całą rodziną.
![]() |
Testament pełen wdzięczności i zawierzenia Bogu
Szczególnym świadectwem wiary ks. Sławomira Niewęgłowskiego pozostaje jego testament, spisany 23 września 2026 roku. Kapłan wyraził w nim wdzięczność Bogu za dar życia, rodzinę, powołanie kapłańskie, wspólnotę seminaryjną oraz wszystkich ludzi spotkanych na swojej drodze. Dziękował za lata posługi w parafiach, wspólnotę kapelanów wojskowych, a także opiekę i wsparcie otrzymane w czasie choroby.
W testamencie zawarł słowa głębokiej wiary i zawierzenia Bogu: „We wszystkim, w mojej chorobie niech będzie Bóg uwielbiony”. Prosił również o modlitwę, dziękował za otrzymane dobro i przepraszał za wszystko, czym mógł sprawić innym przykrość. Testament odczytał bp Grzegorz Suchodolski.
Miłość silniejsza niż cierpienie
Zgodnie z wolą zmarłego homilię wygłosił ks. Jacek Golbiak. Podkreślił, że życie śp. ks. Sławomira Niewęgłowskiego było świadectwem pokory, miłości i wiernej służby Bogu, drugiemu człowiekowi oraz Ojczyźnie. Przypomniał jego wieloletnią posługę kapłańską i duszpasterstwo wojskowe, a także troskę o dzieci, żołnierzy i osoby najsłabsze.
Szczólną uwagę poświęcił postawie kapłana wobec choroby nowotworowej, którą znosił z cierpliwością i nadzieją. Nawiązując do myśli ks. Józefa Tischnera, zaznaczył, że człowieka uszlachetnia nie samo cierpienie, lecz miłość, która pomaga przetrwać ból.
Na zakończenie homilii zachęcił wiernych, by wypełniali swoje życie dobrem i przeżywali je w pełni. Podkreślił, że o wartości ludzkiego życia świadczy nie jego długość, lecz sposób, w jaki człowiek je przeżywa.
Świadectwo pokory i oddania
O pokorze zmarłego kapłana, szczególnie widocznej w ostatnich latach jego życia naznaczonych cierpieniem, mówił również diakon Bartłomiej Głaszczka, pochodzący z parafii w Łaskarzewie. Jak podkreślił, mimo choroby ks. Sławomir nie koncentrował się na własnym cierpieniu, lecz zachowywał nadzieję i prosił o modlitewne wsparcie.
– Zapamiętam go jako kapłana oddanego Bogu, drugiemu człowiekowi, Ojczyźnie i Kościołowi – powiedział diakon Bartłomiej Głaszczka.
![]() |
Zgodnie z wolą zapisaną w testamencie ks. Sławomir Niewęgłowski został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu komunalnym w Radzyniu Podlaskim.




0 komentarze